piątek, 18 października 2013

Lampy, lampeczki, lampionki... Kody mojego domu

My home

Nie, nie, nie ... troszkę się zagalopowałam. O lampionach dzisiaj nie będzie, bo trochę za dużo byłoby tego towarzystwa, jak na jeden post. O lampionach będzie kiedy indziej. Będzie natomiast o lampach: ściennych, podłogowych i stołowych, czyli ... oświetlenia w moim domu ciąg dalszy. 

Takich lampek naliczyłam u nas w domku ... 32 (nawet nie wiedziałam, że tyle się tego uzbierało, ups...). Wychodzi chyba, że .... jestem od nich uzależniona!!!  A co mi tam ...  kocham nastrojowe światło i ciągle mi go mało.

Jak widać na zdjęciach, konsekwentna jestem do bólu - podoba mi się jeden rodzaj lamp i tylko czasem "skaczę na boki". 

Skąpiradło jestem i moje lampy są raczej z niższych półek cenowych (kupowałam między 15 zł - 300 zł).

Jak się prezentują?
Zobaczcie .... (wszystkich nie pokażę, bo uśniecie z nudów)

salon


sypialnia - salon


jadalnia


bawialnia


jadalnia - salon


salon


pokój TV


Schody


sypialnia


pokój młodszej pociechy


pokój starszej pociechy



Czy to koniec aranżacji "lampkowych" u mnie? Oczywiście nie! Znajdzie się jeszcze parę miejsc, gdzie lampka by się przydała. Teraz jestem na etapie udoskonalania mojego biureczka. A na nim widziałabym coś w takim stylu .... 


Jeżeli Wam również spodobało się to cudo, to kontakt do sklepu jest TUTAJ



Już weekend!!!
Do zobaczenia :)))))


czwartek, 17 października 2013

Oświetlenie (cz.I). Kody mojego domu.

My home


Dzisiaj znów zapraszam Was do mojego domku. Uprzedzam ... odwiedziny będą troszkę niewygodne, bo z głową zadartą do góry :))) 

Będzie o oświetleniu. Dzisiaj sufitowym. 

To jeden z trudniejszych dla mnie elementów aranżacyjnych. Dlaczego? Bo jestem bardzo wybredna, jeżeli chodzi o lampy, a szczególnie sufitowe. Większość "normalnych" rozwiązań jakoś mi nie leży i ..... przy wyborze oświetlenia sufitowego trochę wydziwiałam. 

Co wydziwiałam? Różnie ...   np. w dużych pomieszczeniach chciałam uniknąć efektu, że coś tam sobie wisi na środku; jeżeli ma coś wisieć - to tylko nad czymś. W efekcie wiszącą lampę mam tylko nad stołem (no i w kuchni, ale ona się nie liczy, bo nad kuchnią jeszcze pracuję).  We wszystkich pozostałych pomieszczeniach mam oświetlenie wtapiające się w sufit - plafony albo konstrukcje podwieszane, które dają efekt równomiernego rozłożenia światła w całym pokoju. Oczywiście do tego dochodzi cała masa lampek stołowych, podłogowych oraz kinkietów (jak się prezentują, pokażę je w następnym poście).

Przykładowe efekty mojego wydziwiania w oświetleniu sufitowym

Konstrukcja z płyt gipsowych według mojego projektu 

w holu


w pokoju dziennym


plafon z prawdziwymi kryształkami z outletu meblowego; średnica 60 cm! :)))

najpierw przez tydzień czepiałam kryształki do podstawy lampy, która leżała na konstrukcji z krzeseł 
(czepiałam leżąc pod lampą, rąk przez miesiąc nie czułam), 
a potem czterech chłopów wieszało lampę (na szczęśliwych nie wyglądali)
inaczej się nie dało ...



lampa  "kryształowa"
długość 100 cm; średnica 60 cm 



Mam nadzieję, że jeżeli ktoś z Was szuka teraz rozwiązań w zakresie oświetlenia sufitowego, to ten post chociaż troszkę mu w tym pomoże.
Nie jest to łatwe zadanie.

Miłego czwartku 

środa, 16 października 2013

2 w 1. Inspirujące DIY

DIY


W ostatni weekend  "wsiąkłam" na długie godziny w niesamowity świat 

Thistlewood Farm


Cuda tam są ... i duże, i małe. Mając w głowie swoją schodową galerię (prace ciągle w toku), zwróciłam uwagę na fajne DIY, w którym dekoracyjny wieniec połączony został z rodzinną galerią. Świetny pomysł! Prosty, a jaki efektowny. 

Na razie zastanawiam się, gdzie u mnie takie cudeńko będzie dobrze wyglądać. Jak do tej pory odpowiedniego miejsca nie znalazłam. Ale może Wy szybciej niż ja znajdziecie u siebie miejsce na taką dekorację i pochwalicie się nią na swoich blogach.*

* Tych, którzy nie mają własnego bloga, zachęcam do przysłania zdjęć takiego DIY do mnie - chętnie je pokarzę światu :))) 

Przyszło mi do głowy, że taki wieniec to też fajny pomysł na prezent świąteczny bliskiej osobie. Muszę nad tym pomyśleć .... 






Uściski przesyłam i cieszę się, że przybywa nowych czytelników na Velour Home.
Fajnie, że tu zaglądacie :)))


niedziela, 13 października 2013

Niedzielne popołudnie w październiku ...

My home 


Jak wygląda sobotni, październikowy poranek w naszym domku już widzieliście. 
A jak wygląda nasza niedziela? 

Noooo .... w niedzielę chyba najlepsze są popołudnia. To taki czas maksymalnego leniuchowania przed poniedziałkiem. Spędzamy go zazwyczaj w dużym pokoju. M rozpala w kominku (buziak!!!, wiecie ... to naprawdę ciężka praca walczyć z tym kominkiem). Chłopcy coś tam sobie budują, malują, czasem czytają, a najczęściej  .... grają w komputerowe gry .... Niestety takie czasy, walczymy z tym i się nie poddajemy, choć materia oporna.

A ja? Oczywiście na swoim fotelu, z pyszną kawą, ciasteczkiem, magazynami, książką ... W tle cichutko gra radio (najczęściej Chilli Zet). Tak to właśnie wygląda ..... 









Są to jedne z najfajniejszych chwil w naszym domku. 

A za oknem .... pochmurno, wietrznie, smutno  .... a miało być słońce i 20 stopni :((((  

Wracam wygrzewać się przy kominku ... 

Pozdrawiam Was cieplutko :))) 




sobota, 12 października 2013

Sobota rano w kuchni

My home


Dzień Dobry wszystkim w sobotni poranek :))))))))))))))))))))))))))))))))

Miała być dzisiaj piękna pogoda. 20 stopni i SŁONECZKO!!! A tu ..... od samego rana pochmurnie, wietrznie i zimno. Nie dobrze. Chciałam Was dzisiaj zaprosić do mojej kuchni, która właśnie obchodzi urodziny - skończyła 10 lat! 

Nie chcę się nawet zastanawiać, jak szybko to minęło ...

Jak już pisałam, moje marzenia kuchenne na przestrzeni ostatnich lat mocno się zmieniły. Chociaż, jak się dobrze zastanowię, to w sumie chodzi tylko o kolorystykę - brąz na biel. Jeżeli chodzi o funkcjonalność - obecny układ kuchni jest dla mnie optymalny. 

Co w niej kocham? Najbardziej wielkie, potrójne okno, za którym mam niesamowity widok; ogromny świerk opleciony winobluszczem. Właśnie teraz, na jesień, wygląda najpiękniej - jak choinka na Boże Narodzenie przystrojona czerwonymi łańcuchami. Do tego mnóstwo krzaczków, iglaków, drzewek ... Z takim widokiem krzątanie się przy zlewie kuchennym jest zupełnie .... sympatyczne. 

Co jeszcze mi się podoba? Wzór mebli - klasyka, ale nie przesadzona. Wielkość - jest taka ... akurat. Umiejscowienie w domu - jest miejscem centralnym, które można na dom otworzyć, albo .... zamknąć (jak jest taka potrzeba). Jakość - skończyła 10 lat, a widać to ..... w sumie tylko po sprzęcie AGD :) 

Z uwagi na brak warunków pogodowych do zrobienia pięknych (jasnych) zdjęć, pokazuję dzisiaj tylko migawki z mojej kuchni.

Już muszę wracać .... Coś fajnego chcę upichcić dla chłopaków. 






Z pozdrowieniami i buziakami 

piątek, 11 października 2013

Szarości chodzą za mną ...

Inspirations


Moja miłość do szarości we wnętrzach kwitnie. W połączeniu z brązami drewna,  blaskiem metalu oraz dodatkami B&W dają niesamowity efekt 
.... szlachetności ...  nie wymuszonej elegancji ... przytulności .... zaskoczenia ... 

Do tej pory myślałam, że najlepszym kolorem "bazą" są beże / biel. Myliłam się ....

Dzisiaj jedno z takich wnętrz zaprojektowane przez Harloe Interiors  http://harloeinteriors.com/. Jest tu wszystko, co kocham we wnętrzach  ....

Dlaczego na takie aranżacje nie wpadłam wcześniej?  :((((( .... 

 
 źródło: Harloe Interiors

Miłego weekendu!!!!


czwartek, 10 października 2013

A zdradzisz mi, gdzie kupiłaś? (4) Pewnie!

My home


Obiecałam ............., więc dzisiaj kolejne namiary na moje zakupy wnętrzarskie.  Być może akurat takich dodatków poszukujecie :)

1. Stolik-pomocnik



Kupiłam w sklepie internetowym

Cena 380 zł + przesyłka. Mają bardzo ciekawą ofertę mebli klasycznych połączonych z nowoczesnym wzornictwem. Opis towaru i sposób realizacji zamówienia bez zarzutu. Sporo fajnych mebli i dodatków w dobrych cenach mają w wyprzedaży albo w ofercie Outlet-Kat II. 

2. Patera z kryształu



 Kupiona na Allegro u sprzedawcy  

Cena wyjściowa 231,44 zł, ja wynegocjowałam cenę 200 zł. 
Fajna oferta szkła i kryształów we wzornictwie łączącym klasykę i nowoczesność.

3. Fotel 



Kupiony u producenta mebli 

Cena 380 zł + transport (ok. 50 zł). Moje fotele są w welurowej tkaninie MONACO z drewnianymi orzechowymi nóżkami. Zadowolona jestem i to bardzo, więc ... zamówiłam kolejne dwa fotele :) 

W ofercie IKEA jest podobny fotel NILS za 300 zł, ale o wyraźnie gorszej - oczywiście moim zdaniem - jakości (pokrycie z tkaniny bawełnianej, która przy użytkowaniu marszczy się, bez pikowania, bardziej twarde siedzisko). Ja wolałam dodać te 80 zł .....



Mam nadzieję, że coś się Wam z tych kontaktów przyda:)))))) 

Z pozdrowieniami

środa, 2 października 2013

Jane Lockhart Interior

Inspirations


W domu coś tam sobie kombinuję, ale nie ma jeszcze takich efektów, które warto Wam pokazać. Muszę niestety jeszcze poczekać; czytaj: dostać natchnienie aranżacyjne, a co się z tym wiąże zazwyczaj ... dokupić to i owo .... A i pogoda nie sprzyja ładnym zdjęciom (szaro, buro ... i na zdjęciach domek wychodzi .... smutno). 

Zatem znów zapraszam Was do moich inspiracji. 

Posiadaczki platformy NC+ doskonale będą znały dzisiejsze wnętrza. Są to realizacje kanadyjskiej projektantki wnętrz 


która była autorką bardzo fajnego programu wnętrzarskiego "Tajemnice kolorów" nadawanego do niedawna na kanale DOMO TV. Niestety już tego programu nie nadają; są tylko powtórki programów Candice Olson, ale mi osobiście bardziej podobają się projekty właśnie jej koleżanki z regionu - Pani Jane; są ciekawsze, lżejsze i bardziej nowoczesne. 

Co mi się u Pani Jane najbardziej podoba? 

Po pierwsze - kolory! Tak, tak ... sama preferuję oszczędna paletę barw, ale jak patrzę na jej projekty to nachodzi mnie ochota na jakiś akcent w domu, ale ... boję się :( ... U niej wychodzi to fajnie, ja chyba nie potrafiłabym tak dobrać do siebie kolorów, .... może kiedyś spróbuję.

Po drugie - dodatki!  Jak się przypatrzeć jej wnętrzom, to w istocie ich urok tkwi właśnie w dodatkach: ogromnej ilości poduszek, szkła, małych stolików, obrazów. Dużych mebli jest tyle ile trzeba i są to meble do ... kupienia w normalnych sklepach. 

Po trzecie - mieszanie stylów! To właśnie u niej zobaczyłam jak nowoczesne elementy fajnie współgrają ze starymi. Potrafi to robić. 

Po czwarte - symetria! Przede wszystkim układ: sofa + boczne stoliki + boczne lampy + centralnie coś na ścianie; przyznaję się bez bicia - właśnie taki model aranżacji zgapiłam z jej projektów i stosuję gdzie mogę u siebie.

A Wam też się podobają jej projekty? Urządziłybyście tak swoje przestrzenie życiowe?







 źródło: Jane Lockhart 

 Pozdrawiam Was cieplutko. 
Może w kolejnym poście uda mi się już pokazać Wam co nie co z mojego domku.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...