wtorek, 14 kwietnia 2015

Salon Ani (cz.1)

VH Metamorfozy



Cykl VH Metamorfozy nabiera tempa. Pokazywany ostatnio przedpokój Mai (KLIK) stał się impulsem do kolejnych transformacji w ich domku - schody ... salon ... do tego cały czas siedzimy z Mają w ich sypialni, a czekają też pokoje dziewczynek. Sporo :) 

Dzisiaj jednak zaglądamy do kolejnego domku, który przy wsparciu VH przechodzi metamorfozę. Zapraszam do domku Ani, a konkretnie do jej salonu. 





Z Anią korespondujemy sobie od kilku miesięcy, a jej domek gościł już na VH (KLIK). Wymieniałyśmy się opiniami co do pokoju córci i co do sypialni. Ostatnio rozpoczął się wątek salonowy. Ania wspomniała, że chociaż dopieszcza salon, to ciągle nie jest zadowolona z efektów. Zapytała, czy nie mogłabym zerknąć "swoim okiem". Jasne :) "Co dwie głowy - nie nie jedna", prawda?



Przysłała mi fotki ... 




a ja zerknęłam jeszcze do archiwum VH ...




Powiem tak - nie jest źle, ale jednak .... brakuje tego CZEGOŚ. 
A w sumie, to odwrotnie - na "moje oko" dzieje się tutaj trochę "za dużo", aby wnętrze miało to "COŚ". 

Największy "ból" Ania miała z oknem. To spora ściana i starała się ją zagospodarować klasycznie, tj. długie zasłony + lambrekin. Wyszło .... średnio (mówiąc dyplomatycznie ;). Ciężko i .... starodawnie .... Zupełnie mi to wnętrze nie pasowało do młodych, pełnych energii osób. 

Dyskusję o metamorfozie rozpoczęłyśmy zatem od okien. Pierwsza koncepcja  to absolutnie pozbywamy się ciężkich zasłon, a na ich miejsce .... może rolety??? Na parapetach okiennych jakieś dekory, w rogach kwiaty .... 
Ania zrobiła wg wytycznych rysunek i wyszło tak ...



Nieźle, ja jednak zwróciłam uwagę na coś zupełnie innego - mianowicie sposób ustawienia mebli. Jak w sali balowej - praktycznie wszystko pod ścianami! A przecież to nie sala balowa, tylko pokój do rodzinnego biesiadowania, oglądania TV, itd. To oznacza, że punktem centralnym pokoju powinny być meble wypoczynkowe, a nie ... dywan :) 

Zaproponowałam zatem Ani zupełnie inne spojrzenie na aranżację salonu .... 




W tej koncepcji chodziło  o trzy kwestie: 
  • po pierwsze - wyciągniecie mebli na środek pokoju (jej salon ma mniej więcej 25 m2, a wiec jest spory i spokojnie można te meble od ścian poodsuwać);
  • po drugie - wyznaczenie punktów symetrii
  • po trzecie - odpowiednie wyeksponowanie meble, np. w pierwotnym układzie cudowna komoda była schowana w kącie!!!


Ania zaakceptowała koncepcję i pojeździła z meblami. Efekt w mojej ocenie REWELACYJNY! Sami zobaczcie ... 


Okna zyskały na lekkości (firany Ania wyciągnęła z szafy :), każda z nas ma takie skarby). Sofa pięknie się prezentuje w oprawie okien. O Buddzie nie wspomnę - w końcu go widać!



Komoda prezentuje się tak, jak powinna - jest wyeksponowana i stała się centralnym punktem pokoju!



Na drugiej ścianie szafka z TV dla dochowania równowagi. 


Tutaj najlepiej widać różnicę "przed i po" ...



Oczywiście to początek zmian w salonie. Dojdą grafiki na ścianach, druga lampa obok sofy, kolega dla Buddy, ale już widać, że to dobry kierunek ...



Na koniec wniosek, jaki mi się nasunął patrząc na salon Ani  ... 

to nie jest tak, że piękne wnętrze wymaga od razu worka pieniędzy i ogromnych prac remontowych. W zdecydowanej większości uzyskanie TEGO efektu wymaga jedynie .... pomysłu i chęci do dokonania zmian. Większość naszych wnętrz ma potencjał "bycia" pięknymi i stylowymi, trzeba go tylko umiejętnie wydobyć ...

cdn.

Ściskam 


52 komentarze:

  1. też jestem za symetrią we wnętrzach bo je porządkuje i nadaje elegancji, uważam zmiane za super, sama proponowałabym takie ustawienie mebli...bo też nie lubię ustawek pod scianami, czekam na kolejne kroki metamorfozy...powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cały czas trzymam kciuki za Anię i wspieram, jak mogę :)

      Usuń
  2. Wniosek bardzo mi się podoba i jest bardzo bliski moim założeniom :) Wydatki znikome a efekt świetny! Gratuluję udanej metamorfozy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię takie założenie, szczególnie, że jak do tej pory Ania nie wydała złotówki na ten efekt :))))

      Usuń
  3. Sylwio, widać wyraźnie Twój wpływ :). Zmiana fantastyczna! Mam tylko nieco inne zdanie na temat symetrii. Jestem raczej za równowagą, ale nie dosłowną symetrią. Mam w pamięci zasadę feng shui, że nie należy tworzyć takich lustrzanych odbić po obu stronach łóżka, sofy, ale dotyczy to także np. ogrodu. Identyczne szafki i lampy po obu stronach tworzą coś na kształt nagrobka, co zaburza przepływ dobrej energii i tworzy złą aurę, źle działa na nasze samopoczucie. Powtarzam to za podręcznikiem feng shui, ale szczerze mówiąc sama mam takie odczucia i staram się unikać idealnej symetrii. Więc na przykład z jednej strony stolik i mała lampa, a z drugiej tylko lampa stojąca, z podobnym, ale np. większym abażurem plus stolik z kwiatem doniczkowym. To da efekt równowagi, ale nie będzie identycznym odwzorowaniem.
    Wnętrza Twojego domu i te, które pomagasz zmieniać, bardzo mi się podobają i nie analizuję ich pod kątem czy są tam takie lustrzane odbicia. Ale gdybym miała urządzać jakieś wnętrze, to raczej unikałabym takich symetrycznych rozwiązań.
    W sumie piszę to trochę jako temat do dyskusji. Ciekawa jestem, czy interesuje Cię feng shui, czy bierzesz pod uwagę te zasady, czy też opierasz się wyłącznie na swoim wyczuciu estetycznym?
    Są np. osoby, które nie znoszą siedzieć tyłem do dużej sali albo do okna i to jest zgodne także z zasadami feng shui. Ja jednak zupełnie nie mam z tym problemu, więc ten akurat punkt lekceważę (w pracy mam fotel tyłem do okna i nie odczuwam dyskomfortu, w restauracji bez problemu siadam tyłem do sali, podczas gdy np. mój mąż zawsze woli mieć za plecami ścianę). Wiesz, o czym mówię - chodzi o samopoczucie użytkownika, wynikające nie tylko z eleganckiego wizualnie uporządkowania przestrzeni... Ciekawa jestem Twojego zdania na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, ogromnie Ci dziękuję za ten komentarz. Ja bardzo często używam skrótów myślowych i różnie można mnie zrozumieć. Co do symetrii - podpisuję się dwoma rękami pod tym, co napisałaś. Nienawidzę wnętrz "od linijki", gdzie dominują lustrzane odbicia. Najczęściej to widać na kominkach. Ja z tym walczę u siebie. Symetria - tak, ale przełamana; stąd pomysł u mnie z tymi lampami - jedna na stoliku, druga na podłodze. Tak jak napisałaś, chodzi o pewną równowagę i to ... jest najtrudniejsze. Mam nadzieję, że u Ani nam się to uda. To, co dzisiaj, to dopiero początek .... :)))

      Co do feng shui - nie interesowałam się do tej pory tą filozofią, ale może powinnam. Coś w tym jest - ja nie lubię siedzieć tyłem do drzwi; tyłem do okna mnie nie boli
      Ściskam :))))

      Usuń
  4. O zgrozo!!! Nie zdawałam sobie sprawy, że było aż tak koszmarnie... :)) Sylwia, dziękuję Ci za pomoc i wsparcie w dotychczasowej zmianie. Będę działać dalej :) Nie wiem jak będzie z kolegą dla buddy bo on jest z targu staroci, mam dla niego towarzyszkę zrobioną tą samą metodą ale niestety nie bardzo do siebie pasują :)) Co do feng shui - staram się stosować jego zasady ale bez przesady. Przodem do drzwi siadają ludzie, którzy lubią mieć wszystko pod kontrolą :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, cała przyjemność po mojej stronie .... przecież mnie już znasz ;)

      Usuń
    2. Proszę podać namiary zakupowe na stolik kawowy. z góry dziękuję

      Usuń
    3. Proszę podać namiary zakupowe na stolik kawowy. z góry dziękuję

      Usuń
    4. http://allegro.pl/lawa-stolik-kawowy-100x60x47-olivson-air-i5316110745.html
      proszę bardzo Patrycjo :)
      Ps. Ania dziękuję za link :)

      Usuń
  5. Kolejny raz udowodniłaś, że nie trzeba mieć pieniędzy jak lodu by zmienić na ogromny plus swoje wnętrza. Jestem zaskoczona, że wyszło Wam tak super dziewczyny!! Myślę, że najgorsze co było przed zmianą to koszmarnie udekorowane okno, cała reszta była powiedzmy poprawna :))) Bardzo mi się podoba nowa lepsza wersja :)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż Betuś, trudno się z tym nie zgodzić :)))

      Usuń
  6. Metamorfoza bardzo udana, wyraźnie widać Twoje wpływy, gratuluję serdecznie :) Wnętrze nabrało wyrazistości i uroku :) pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow! Super :) Tak niewiele trzeba, żeby było wow! Wystarczy trochę pojeździć z meblami, powyciągać z szafy to co spisaliśmy na straty i proszę :) Ale do tego wszystkiego trzeba jeszcze świeżego spojrzenia kogoś z zewnątrz, kogoś kto się trochę zna :) Gratuluję kolejnej udanej metamorfozy. I to wszystko tylko na podstawie zdjęć...chapeau bas :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacja. Widać jakie znaczenie ma odpowiednia "oprawa" okna a raczej im mniej tym lepiej. Salon zyskał na klasie, przesztreni, ilości naturalnego światła. Bardzo mi sie podoba.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna metamorfoza:) GRATULUJĘ!!!!!
    Podoba mi się bardzo:)
    wiosenne pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeju ! BOMBA !!! Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej estetyki !

    pozdrawiam wiosennie
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiedzieć metamorfoza udana to za mało .Salon niby ten sam a zupełnie inny i to na dodatek bez wydawania kasy.JEST PIĘKNIE Ewinda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to właśnie jest najfajniejsze - zerowy budżet, a efekt całkiem, całkiem.
      Ściskam Ewindo :)))

      Usuń
  12. Zemdlałam i sie pozbierałam...a potem tak jeszcze ze trzy razy :))))
    Brawo dziewczyny ! i gratuluję głowy wnętrzarskiej na karku Sylvia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Powiew nowoczesności i skromnej elegancji. Szalenie mi się podoba finał. Pierwsze wrażenie -mój salon:-) ale tylko moja poducha:-) Jeśli mogę coś od siebie dodać- to osobiście podrasowałabym abażur -albo dodałabym jakiś ciemny akcent (może lamówkę) albo zmieniłabym go całkowicie na czarno. Zrobiłam tak u siebie i efekt jest rewelacyjny:-) tylko nie mam czasu fotek wrzucić. A możesz zdtradzić w jakim programie projektujecie? Bardzo przejrzyjście i realistycznie to wygląda. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, pokaż koniecznie co wykombinowałaś z lampą. Szczerze mówiąc rozglądam się za innymi... Co do programu to ja swoje wypociny robiłam w Corelu.

      Usuń
    2. Ania, Kasia ma rację z tymi abażurami - musimy o tym pomyśleć ...

      Usuń
  14. Wspaniała przemiana, teraz widać jaki potencjał ma salon.
    rudno uwierzyć, że ten piękny i stylowy salon powstał dzięki przearanżowaniu i wyeksponowaniu mebli i dodatków.
    Planujecie dodać jeszcze jakieś duże lustro bądź kilka mniejszych?
    Sylwia, jesteś moim guru wnętrzarskim :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko, na lustra chcę namówić Anię ....
      Ściskam Was obie :))))

      Usuń
  15. W tym salonie od razu zauważyłam - dziewczyna ma piękne rzeczy, cudne bibeloty, niektóre kupione u Sylwii - to się rzuca w oczy, ale - no właśnie, ale mimo to panował tam jakiś chaos. Niby piękne rzeczy, a jednak - nie podobało mi się do końca. Wystarczyła ręka Sylwii, by wszystko ugładzić :) Pozbycie się zasłon z okien, uporządkowanie mebli czy wprowadzenie rozsądnej symetrii uspokoiły wnętrze :) Jak dla mnie - pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Kasiu, wystarczyła ręka Sylwii :-) Na szczęście należę do tych co chętnie słuchają mądrzejszych od siebie. Ja nie mam za grosz wyczucia jeśli chodzi o urządzanie wnętrz. Widziałam, że jest coś nie tak ale tak mi się wszystko opatrzyło, że sama nie wiedziałam CO...

      Usuń
    2. czasem nawet małe wsparcie zmienia wiele :))))

      Usuń
    3. Aniu, ale sama zobacz, jak niewiele trzeba było, by ten salon stał się spójny, piękny i klasyczny! Ja sama mam mnóstwo pięknych rzeczy kupionych do domu, ale nie wiem, czy poradzę sobie z samym urządzaniem wnętrz, bo to, że mam dekoracje jeszcze o niczym nie świadczy! W Twoim przypadku pomogło spojrzenie osoby, która stała z boku i do tego jeszcze zna się na rzeczy :) Aniu, Sylvuś - gratuluję Wam!!!

      Usuń
  16. Gusuuuu que cambió amiga querida !! Ese aspecto aburrido y pasado de moda cambió completamente !!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak ja lubie podpatrywac utalentowanych :)) sama nie posiadam niestety talentu do urzadzania , upiekszania ..dlatego posilkuje sie inspiracjami
    U Ciebie Sylwio ..co post to nowa nauka dla mnie ...dlatego bylam , jestem i bede czytelniczka i podgladaczka Twoich projektow ...
    Masz TALENT :))))))))))
    Sciskam ..ostatnio zakrecona na zielono (ogrodowo ) a wieczorem pracujaca ....

    OdpowiedzUsuń
  18. hej,
    zmiana rzeczywiście bardzo udana, ale... ale.. jakoś mnie coś uwiera. Przepraszam, że tak wprost, ale zmiana widzę jako zbyt "sylwiowatą" - mam nadzieję, ze rozumiecie (nikogo nie zamierzam obrazić). Chętnie zobaczyłabym w tym salonie coś jeszcze takiego, co będzie odmienne, w stylu Ani. Cos charakterystycznego, zaskakującego.. nie wiem, czy wyrażam się jasno. Mnie się tez bardzo styl Sylwii podoba, podglądam i "podkradam", ale zostawiam coś, co jest tylko moje, czego może większość by nie wybrała. Mam nadzieję, że zrozumiecie moja intencję. Podtrzymuję jednak swoje zdanie, że metamorfoza wspaniała. Ani bym poradziła, aby teraz ją "spersonalizowała", dodała coś zaznaczającego jej odmienność. Pozdrawiam. Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Kasiu, trochę zalatana jestem, stąd opóźniona reakcja. Nie wydaje mi się, że salon Ani jest "sylwiowy".
      Układ: okna / sofa ma podobnie, jak u mnie, ale na tym podobieństwa się kończą.
      Ania ma przede wszystkim zupełnie inną kolorystykę, a to ona nadaje klimat. Poza tym jest dopiero na początku swojej drogi zmian; Z tego co mi podsuwa w e-mailach już widzę, że idzie WŁASNĄ ścieżką.
      Pozdrawiam i bardzo Ci dziękuję za merytoryczny komentarz - bardzo cenię osoby, które mają własne zdanie i potrafią je z klasą przekazać. :)))

      Usuń
  19. Dla mnie zmiana na duży plus. Natomiast mam prośbę do Ani o namiary, gdzie mogę kupić kanapę i fotel, które sa na zdjęciach. Takich właśnie szukam. Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga - fotel kupiłam w firmie MATMAR tel. 62 735 51 56 - polecam. Sofy nie polecam, była droga i nie warta swojej ceny :(

      Usuń
  20. Wszystko pięknie.Tylko wywal buddę.A zanim to zrobisz obejrzyj film pt.Bogowie New Age .Warto!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego powinnam się go pozbyć? Jeśli podasz mi konkretny powód, który do mnie przemówi zrobię to. Buddę traktuję jako figurkę, gadżet - jest pięknie wykonany, równie dobrze mogła by to być np. żyrafa.

      Usuń
    2. Ja też jestem ciekawa :)

      Usuń
  21. Pani Sylwio,
    W jakim programie ma Pani utworzonego swojego bloga?
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję za wiadomość.
    życzę miłego popołudnia :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Po tym, jak zobaczyłam Twój dom wiedziałam, ze inaczej być nie może - jesteś niesamowita - cudownie to wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę powiedzieć, że jestem pod ogromnym wrażeniem! Salon po metamorfozie prezentuje się przepięknie! :) Mnie też za niedługo czeka remont i z ciemnego i zagraconego pomieszczenia będę chciała "stworzyć" przytulny i jasny pokój dzienny :). Na pewno zdecyduję się na narożnik, o coś takiego jak tutaj - http://meblowiec.pl/narozniki,c24.html, najlepiej w kolorze szarym, do tego marzą mi się białe meble, jasno-szare ściany i pastelowe dodatki :).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...