My home
Choinka w ostatnim poście wyczerpała świąteczne tematy i wracamy na VH do codzienności. A tutaj .... oczywiście, jak to u mnie, przestawianie, aranżowanie, testowanie nowych dekoracji. Ostatnio przyszedł do mnie dywanik we wzór Moroccan, pokazywany tutaj (KLIK).
Spodziewałam się cienkiego, bawełnianego chodniczka z przeznaczeniem do kuchni, ew. łazienki. A przyszedł bardzo przyzwoity wełniany dywanik produkcji irańskiej, ha! Najpierw się ucieszyłam, a ... potem zmartwiłam. Dlaczego? Bo jest malutki i trudno mi było znaleźć dla niego logiczne miejsce. Gdzie takie maleństwo położyć ....
A co widać na miniaturce?
A to mój drugi nabytek w ostatnim czasie. Ten akurat kłopotu nie sprawił. Jest idealny ...
Chodziłam i chodziłam z tym dywanikiem po domu.
Okolice salonu i jadalni odpadły, bo gryzł się okropnie z dywanami, które już tutaj są.
Tu uwaga na marginesie - dywan w taki wzór to bardzo wymagający dodatek, który słabo znosi konkurencję ze strony innych wzorów; trzeba uważać.
Myślałam, aby go położyć w pokoju tzw. telewizyjnym, bo jest trochę na uboczu (nie ma zatem konkurencji innych pokoi) i ten wzór dobrze by tutaj wyglądał. Jednak dywanik okazał się za mały w stosunku do sofy.
Druga uwaga na marginesie - pomyślałam sobie o poruszeniu na VH tematu dopasowania dywanu do pomieszczenia, ponieważ notorycznie natykam się na piękne wnętrza, w których są za małe dywany; sama kiedyś też tak miałam w jadalni, wiec znam ten problem z własnego "podwórka".
Na razie stanęło na sypialni i moim "kawałku podłogi", czyli kąciku z toaletką. Nie miałam tutaj nic ciekawego na podłodze, a kolory nowego dywanika fajnie zgrały się z dywanikami przy łóżku. Mam tylko wątpliwości, czy ten dywanik pasuje do pościeli w kartę, ale ... na razie zostaje. Na 100% zmienić tylko będę musiała poduszki na fotelach i obicia, bo te białe, pałacowe ludwiki denerwują mnie coraz bardziej. Przejadły mi się chyba, albo to tylko chwilowe znudzenie, sama nie wiem ...
A tu wcześniejsze wersje aranżacyjne mojego "kawałka podłogi", jeszcze z białymi zasłonami :) Chyba jest teraz lepiej ...
Ps. Uprzedzając Wasze pytania, tę piękną kasetkę kupiłam na wyprzedaży, była jedna, jedyna ... niestety. Dywan - zakup Westwing. Te dywany pokazują się tutaj już regularnie.
Zostawić, czy dalej z nim pochodzić?
Z uściskami
Przepiękny ten dywanik!! Bardzo bym chciała taki ale dużo większych rozmiarów :) Kasetka super!
OdpowiedzUsuńBuźka
Moje zdanie znasz. Ten wzor to moj osobisty ulubieniec, ale jak widac nie pasauje wszedzie i ze wszystkim. Mi sie z brazowymi meblami, kwatkami na poduchac i wzorzystym dywanem przy lozku nie podoba. Gryzie sie tez z tym krzeslami. Jak dla mnie to nie jest tam idelanie dla niego miejsce
OdpowiedzUsuńChyba ze dywan to poczatek kolejnych zmian? efekt-domino?
Taki nieduży dywanik, a tyle zamieszania w domu Ci wprowadził;-), najważniejsze, że znalazł swoje miejsce.
OdpowiedzUsuńMam wrażenie, że mógłby być troszkę większy.
serdecznie pozdrawiam
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńKochana, te fotele to mnie zachwycają za każdym razem kiedy do ciebie zaglądam:)
OdpowiedzUsuńPIĘKNIE!!!
moc uścisków
Akurat jestem na etapu kupna dywanu do salonu więc poproszę o ten post. Dywanik śliczny,ale zgodzę się z Anią,że nie za bardzo tu pasuje. Choć i tak wolę ten wystrój od poprzedniego
OdpowiedzUsuńDywanik śliczny ,ale poduszki na fotelach nie pasują.Może lapsze by były czarne poduszki z białymi lamówkami? Pozdrawiam Iza.
OdpowiedzUsuńBardzo uroczy i subtelny obrazek jednocześnie pełen klasy i szyku :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam z rewizytą do siebie :)
http://mysweetdreaminghome.blogspot.com/
Sylwuś, Twój dom mnie zachwyca za każdym razem, jak wchodzę do Ciebie :) Dywanik śliczny - kiedy mnie uda się upolować takie cudo? Zawsze jestem na Westwing za późno, gdy mają te dywany. Moim zdaniem jednak powinnaś poszukać dla niego innego miejsca. Pomyślałam sobie o Twojej klatce schodowej - masz tam coś na spoczniku? Całuję :)
OdpowiedzUsuńDywanik piękny i rzeczywiście wypasiony:-) Dywany to jak do tej pory najtrudniejszy dla mnie temat... chciałam wymienić u siebie ale jeśli wymienię jeden to muszę wymienić wszystkie bo się gryzą... polataj z nim jeszcze, może łazienka, schody? Zrób fotkę z kuchni, naprawdę jest tak źle? Powodzenia!
OdpowiedzUsuńDywanik jest niesamowity. Niech sobie poleży bo fajnie się wkomponował aczkolwiek trochę bym z nim wyjechała spod biurka:)
OdpowiedzUsuńLudwiki mają swoistą klasę i wydaje mi się że korzystna będzie wymiana poduszek i zachwycą Cie ponownie z takim dodatkiem.
pozdrawiam serdecznie !
Przepięknie się prezentuje dywani i pasuje świetnie do tego kącika. Ja marzę o takim szarym, ale niestety na Westingu znikają w mgnieniu oka. Pasował by do moich poduch na szarek kanapie, a właśnie tam chciałam go położyć. mam taką sznurkową podróbkę tego dywanika teraz. Wymiar dywanika, to rzeczywiście ciekawy temat. Ja mam z tym straszny problem bo dopuki nie położę, to nie uiem sobie wyobrazić. Czasem kładę kawałek kocyka w danych wymiarach żeby sprawdzić, ale pewności nigdy nie mam czy wybieram dobre wymiary.
OdpowiedzUsuńHola amiga querida !! Que elegancia y belleza hay en la decoración de su casa ..Que tengas un buen inicio de semana
OdpowiedzUsuńCariños
pochodzić!!!p.Gosia
OdpowiedzUsuńDywanik bossski!
OdpowiedzUsuńA gdyby zamienić ludwiki na grafitowe fotele z jadalni?
Jestem ciekawa, jak dywanik prezentuje się w nowojorskiej łazience :)
Buziaki. Aneta.
A mnie się podoba ten zestaw, tzn dywanik , Ludwiczki i kratki, do tego te wypasione lustro i jest mega dizajnerskie wnętrze. Te poduszki z foteli, pa pa , bo ani kolorystycznie ani wzorkiem nie pasują ale cała reszta mnie zachwyca !!!!!! Ja lubię taki misz masz, bez sztampy , !! brawo Sylwuś !
OdpowiedzUsuńJak ja uwielbiam ten wzór. Uważam że świetnie pasuje do twojego domu, szkoda ze nie pokazałaś jak komponuje się z dywanami kolo łóżka. Też uważam że powinnaś go trochę wysunąć spod biurka no i zmienić te poduszki na krzesłach.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSylvuś byłam u ciebie już kilka dni temu, tylko nie wiem dlaczego nie zapisało komentarza:( Dywanik bardzo mi się podoba, myślałam o takim wzorze do siebie, jednak, jak sama piszesz jest bardzo wymagający i dyscyplinuje otoczenie:) Podoba mi się w tym miejscu, gdzie go położyłaś, nie mniej jednak wyrzuciła bym poduszki i trochę gryzie mi się z pościelą:) buziaczki aga
OdpowiedzUsuńmnie się bardzo podoba tu gdzie go położyłaś,niech sobie poodpoczywa...
OdpowiedzUsuńwitam dywanik piękny a zdradzisz gdzie kupiłaś
OdpowiedzUsuńPiękna podłoga, jestem zachwycona. U mnie teraz położona jest wykładzina podłogowa pcv imitująca drewno, która nie wymaga dużej pielęgnacji. Wystarczy raz na jakiś czas przetrzeć specjalnym płynem i zachowuje połysk na długi czas.
OdpowiedzUsuńSuper ciekawy wpis
OdpowiedzUsuńSuper ciekawy wpis
OdpowiedzUsuń