piątek, 10 stycznia 2014

Kawałek mojego marzenia ...

My home


... co prawda na razie tylko w formie rysunku, ale ..... to oznacza, że "już bliżej niż dalej" do spełnienia mojego pierwszego marzenia na ten rok. 

Jakie to marzenie? Pamiętacie z mojej listy?

Nr. 1. Nowa witryna do jadalni. 

Jest to jedno z moich większych marzeń, składające się na plan "od-antyczania" domu, czyli zastępowania mebli w stylu powiedzmy  .... starodawnym (ja je nazywam "babciowatym") meblami bardziej nowoczesnymi, ale ciągle stylowymi. 

Na pierwszy ogień poszła właśnie witryna z jadalni, bo to ten mebel ciążył mi najbardziej; przestał mi się podobać zarówno jej styl, jak i kolor. 

Jak teraz będzie? Też będzie witryna, ale w modelu bardziej klasycznym, z nowoczesnych materiałów i w jedynym słusznym kolorze, czyli w bieli wtapiającej tę witrynę w tło ściany, plus czarne okucia. 

Będzie dosyć duża (wysoka na 250 cm; długa na 170 cm). Na rysunku wygląda tak:



Jest to model polskiej, rodzinnej firmy meblarskiej. W katalogu wygląda następująco:



Ciekawa jestem czy wiecie, z jakiej firmy jest ta witryna. Dodam, że dla stałych bywalców blogów wnętrzarskich  powinna być to raczej łatwa zagadka  ...

Witryna stanie na tej ścianie i będzie sięgać wysokością do karniszy:



Zastąpi to "cudo":



Przy okazji pokazuję moje śliczne patery z sypialni, które tak jak wspominałam we wcześniejszym poście stały się teraz elementem aranżacji stołu. Lepiej je tutaj widać; jest większy kontrast.

Oczywiście teraz na stole trochę tego szkła zrobiło się za dużo, ale jak się pojawi witryna część zostanie schowana. Na razie cieszę się patrząc na światło odbijające się w kryształach ...




Ciekawa jestem Waszych opinii na temat zamiany stylu witryn. Odwrotu nie ma, ale co byście wybrali: starą wersję czy nową?

Ps. To nie ostatnie zmiany w jadalni. Coś dużego się tutaj jeszcze zmieni, hi hi hi 

Miłej soboty :)))) 

czwartek, 9 stycznia 2014

A może tak jest lepiej?

My home


Odreagowując Święta (no .... i mój plan treningowy na Vacu) chodzę po domku i robię to, co lubię najbardziej czyli .... przestawiam, zmieniam, wymyślam.  

Dzisiaj znów kawałek sypialni, ale inny niż toaletka z lampką RL z ostatniego postu. Będzie o komodach, na których pojawiła się nowa aranżacją za sprawą ..... dwóch wypatrzonych na wyprzedażach dekorów. Pierwszy to ażurowy świecznik z czegoś co wygląda jak beton???? Drugi to róg na podstawie. 

Dlaczego te dekory trafiły do sypialni? 

Świecznik, dlatego że kolorem idealnie pasuje do łóżkowych tac, a kształtem ażuru do ..... lustra. 
Róg, dlatego że potrzebowałam czegoś czarnego dla kontrastu. Fajnie się zgrał z sosjerką (mają podobne kształty i są na podobnej podstawie). 

I tak ... dzięki tym dwóm dekorom, zmiany aranżacyjne w domku poszły dalej (uwielbiam....). Moje dwie śliczne patery, które stały wcześniej na komodach, wylądowały na stole w jadalni zastępując piękną kryształową paterę, która ...... cdn.

A oto zmiany. Małe, ale mnie cieszą. Chyba teraz wygląda jeszcze fajniej, jak Wam się wydaje?








A tutaj wcześniejsze aranżacje na tych komodach. 
Jak widać, ciągle mam do nich jakieś "ale". 
Kłopotliwy mebel, dzisiaj bym ich nie kupiła :(




Do zobaczenia :)))) 

wtorek, 7 stycznia 2014

Moja toaletka ...

My home 


... to może jednak za dużo powiedziane, gdyż ta moja "toaletka" nie do końca ma atrybuty  pełnowymiarowej toaletki. 

Co jej brakuje? Na przykład dużego lustra i porządnego oświetlenia (choć w tej ostatniej kwestii drobne zmiany zaszły :)))). 
Dlaczego?  Najnormalniej w świecie nie chce mi się tracić czasu na siedzenie przed lustrem. Stąd na mojej toaletce stoi tylko małe lustereczko, bo dużego nie potrzebuję - "oko" robię sobie w łazience. 

Po co mi zatem toaletka? .... A jest potrzebna i to bardzo do .... trzymania moich szpargałów i ... "skarbów".  Szpargały trzymam w szufladzie i w pudełkach, a "skarby" na tacach ... tak najszybciej znajduję, to co potrzebuję. 

O ile brak lustra mi nie przeszkadzał i nie przeszkadza nadal, to brak oświetlenia zaczął mi doskwierać. Jednak szybciej się znajduje to i owo, jak coś widać .... prawda? Szczególnie, że najczęściej "to i owo" szukam albo bladym świtem, albo wieczorem.

Zaczęłam się zatem ostatnio rozglądać za oświetleniem do mojej toaletki. Chciałam coś prostego w formie, wręcz minimalistycznego, żeby zrównoważyć "babskie błyskotki". Nie chciałam absolutnie nic z abażurem, ani z kryształkami. Miała być raczej forma graficzna i najchętniej metal. Szperałam, szperałam i  .... wyszperałam lampkę ..... uwaga ..... z kolekcji Ralph Lauren Home za całe 199 zł. (oczywiście w TK Maxx). 

Znów potwierdziła się moja praktyka "wnętrzarska" - kto szuka, ten znajdzie. 
Życzę Wam podobnych polowań :)))))






Pozdrawiam cieplutko :)))) 


Ps. na razie byłam na Vacu Well dwa razy i ... jest ok. Mam zamiar chodzić mniej więcej co drugi dzień przez najbliższy miesiąc. Zobaczymy jakie będą efekty. Mam nadzieję, że ....... widoczne ... hi hi hi 

niedziela, 5 stycznia 2014

Ralph Lauren Interiors

Inspirations


Dzisiaj kolejna porcja moich ulubionych inspiracji wnętrzarskich


Bardzo podobają mi się projekty Pana Ralpha zarówno w wydaniu fashion, jak i .... home. Są takie jak lubię. Dużo ponadczasowej klasyki, ale zmiksowane z nutką czegoś niespodziewanego.

Podobają mi się kolory ... faktury (dużo welurów :))))  ... sposób aranżacji ścian (obrazy od sufitu do ... podłogi) .... dużo dodatków kryształowych, metalowych ... mega wygodne (przypuszczalnie) fotele ... dużo poduszek ....

Są to wnętrza w bardzo różnych stylach .... Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie .

Ps. Ten post nie jest przypadkowy.
Dlaczego?
Wy się domyślicie, a ja postaram się odkryć moją słodką tajemnicę jutro? Być może ... o ile przeżyję treningi na Vacu Well. Niestety po Świętach i Sylwestrze musiałam wdrożyć intensywny program naprawczy :( Ćwiczyłyście dziewczyny na tych urządzeniach? Warto????


RL Home

Kilka zdjęć RL Home już się przewinęło na moim blogu, ale dzisiaj w dawce MEGA :))) 

















Taka kolekcja tkanin "beże z niebieskim" była jakiś czas temu w IKEA 



A teraz kilka fotek w wersji RL Fashion. 

W moim stylu :)))) 







Miłego świątecznego poniedziałku :)))) 

piątek, 3 stycznia 2014

Drogie - tanie kupowanie (1)

Home shopping


Dzisiaj otwieram nowy cykl w Velour Home:

Home Shopping 

Po co taki cykl? 

Żeby podzielić się w wami namiarami na fajne oferty, które udowadniają, że posiadanie stylowych dodatków jest bardzo często możliwe przy naprawdę niedużym budżecie. 

Rzadko kupuję pod wpływem impulsu. Na ogół muszę "przespać" się z danym zakupem, a przede wszystkim pobuszować po ofertach, czy nie znajdę czegoś ...... tańszego :) 
Okazuje się, że znajduję i ..... to wielokrotnie tańsze!!!

Jak to w praktyce wygląda? Pierwszy przykład:

Taca drewniana Plateau

Pierwszy raz zobaczyłam ją w sklepie House and More, którego ofertę jestem  w stanie oglądać non stop.

Taca ma wymiary 35x25x13cm i kosztuje ..... 155 zł, a prezentuje się tak ...



Śliczna, prawda? Ale 155 zł ...... :(((((

Rozpoczęłam poszukiwania i .... oczywiście (ha!) znalazłam dla siebie podobną tutaj. Nie jest biała tylko szara, co dla mnie było akurat lepiej. Zapłaciłam za nią 25,5 zł z przesyłką; sama taca kosztowała ..... 16 zł, czyli ok. 10% mojego pierwowzoru!!! Pokazywałam ją na początku listopada .... 



Ten szary kolor okazał się dla mnie strzałem w "10", bo doskonale mi się wpisał w sypialniane klimaty. Białe chyba nie wyglądałyby tak fajnie :))))


Gdyby jednak ktoś chciał taką tacę w kolorze białym, to znalazłam podobną tutaj. Jest co prawda troszkę mniejsza 29x20x18 cm, ale za to w cenie 49,89 zł z przesyłką, czyli .... 30% ceny pierwowzoru. 
Prezentuje się tak ....




Warto szukać, prawda?

Miłego czwartku 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...