środa, 30 sierpnia 2017

foteLOVE

My home






Dzisiaj zapowiadana prezentacja naszych nowych - starych foteli do salonu. 

To kolejny projekt zmian w naszym domku, z którego autentycznie jestem dumna. 

Salon z nowymi fotelami prezentuje się zupełnie inaczej. Lekko, nowocześnie, ale i przytulnie. Zresztą ... sami się przekonajcie :) 













Na początek sama metamorfoza - fotele w pierwotnej wersji były z ciemno brązowej eco skórki. Po renowacji zyskały nową, jasną tapicerkę. Oparcia foteli zostały przeszyte pikowaniami, a zewnętrzne krawędzie ozdobione srebrną taśmą. Zmiana wyglądu .... TOTALNA :) 



W salonie prezentują się tak ...










Zdjęcia były robione o różnych porach dnia, abyście zobaczyli efekt w różnym natężeniu światła. Nam się podoba i to bardzo. 

***
Jestem pewna, że po obejrzeniu zdjęć niektórym z Was nasuwają się trzy pytania

Pierwsze to rodzaj tkaniny. Dlaczego, jako absolutna miłośniczka welurów, tym razem wybrałam tkaninę zupełnie z innej bajki - plecionkę, która z welurem nie ma nic wspólnego? 

To Kochani była bardzo przemyślana decyzja, z której jestem bardzo dumna ... ponieważ wymagała ode mnie wyjścia z tzw. strefy komfortu

Podjęcie tej decyzji nie było jednak proste. Przecież prawie wszystko mam z weluru, zatem fotele z weluru wydawały się naturalnym wyborem, idealnie dopełniającym całość aranżacji. Nawet sobie w tym kierunku robiłam przymiarki ... 


I właśnie te przymiarki spowodowały radykalną zmianę kierunku wyboru tkaniny. Welur na fotelach sam w sobie wyglądałby obłędnie, ale ..... w naszym salonie taka koncepcja zupełnie mi się nie podobała. Fotele w welurze prezentowały się bardzo ... glamour, a ja wolę wnętrza mniej kobiece. A do tego całość aranżacji salonu zrobiła się zbyt dosłowna; gdzie nie spojrzeć - welur! Na sofach, na zasłonach, na abażurach, na poduchach, nawet dywan jest welurowaty ..... kolejny element z weluru to już było przekroczenie tej cienkiej czerwonej linii. Stąd pojawiła się przemyślana decyzja o wyborze tkaniny, która zrównoważyłaby dominację weluru. Plecionka w kolorze melanżu wydała mi się ciekawa i okazała się słusznym wyborem. Wprowadziła bowiem nieco zamieszania do aranżacji salonu i spowodowała, że całość prezentuje się ciekawiej. 

Drugie pytanie, jakie się może się nasuwać to kolor. Dlaczego nie czarny, granatowy, albo grafitowy jak sofa? Byłby bardziej praktyczny, prawda ;) 

Poniższe dwa zdjęcia pokazują, dlaczego ... 


Na wybór jasnego koloru tapicerki naszych foteli wpływ miał ... kolor komody, na tle której one stoją. Jak widać na zdjęciu, ciemne fotele na tle ciemnego tła nie wyglądały zbyt dobrze. Stąd wybór koloru przeciwstawnego. O takim krzyżowym doborze kolorów "jasne - ciemne - jasne - ciemne" już pisałam przy okazji prezentacji salonu po wiosennym remoncie klik. Warto zwracać uwagę nie tylko na kolor samego mebla, ale i na kolor tła, na którym dany mebel będzie stał. To właśnie kontrast sprawia, że mebel staje się ładnie wyeksponowany, a na tym nam przecież zależy. Cały nasz salon jest urządzony w myśl tej zasady i to się sprawdza. 

Na koniec odpowiedź na trzecie pytanie - czy taka metamorfoza opłaciła się? Może lepiej i szybciej byłoby kupić coś gotowego. 

Ceny gotowych foteli, na których zawiesiłam oko, zaczynały się od ok. 1200 zł sztuka.  A i tak ich forma nie była do końca taka, jaką bym chciała i wymagała dopłaty, np. za pikowania, na których mi bardzo zależało. Przerobienie starych foteli dało mi możliwość stworzenia mebla dokładnie takiego, jaki sobie wymyśliłam, czyli idealnie pasującego (według mnie) do naszego salonu, w cenie ... 550 zł sztuka. Zatem uważam, że ta cała zabawa opłaciła się i to bardzo.  Oczywiście kluczem takiej metamorfozy jest tapicer. Ja mam to szczęście, że trafiłam kiedyś zupełnym przypadkiem na Pana Waldemara, który rzeczywiście ma fach w ręku i do tego nie szaleje z wycenami. Ale może i w Waszej okolicy znajdzie się taki "Pan Waldemar", kto wie ... 

Ps. do całkowitego zamknięcia metamorfozy salonu potrzebne mi są jeszcze tylko poduchy. Na niektórych zdjęciach widać przymiarki nowych modeli. Welurowe poduchy połączę oczywiście z poduchami z plecionki, co uspójni cała aranżację części wypoczynkowej. Mam nadzieję, że wkrótce będą gotowe :) 

Pozdrawiam ciepło


9 komentarzy:

  1. Powtórzę po raz kolejny - fotele wyszły świetnie i pięknie wkomponowały się w salon:) Miłego dnia!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale zmiana, super wyszły te fotele! Salon marzenie, jak z filmów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu; bardzo Ci dziękuję za te słowa <3

      Usuń
  3. Mhmmm... To jestem zaskoczona :-). Wiem, że w realu wszystko wygląda troszkę inaczej. Zdjęcia jednak nie oddają pełni faktur i głębi kolorów. Jakoś dla mnie najbardziej dyskusyjny jest ten materiał, ale rzeczywiście jak wszystko byłoby w welurze to też chyba nie fajnie... Ja mam też niefajne wspomnienia w tym modelem fotela. Dla mnie był mało wygodny. Jednak masz wspaniały salon i te fotele też prezentują się bosko, można tylko rozmawiać o detalach które zależą od naszych gustów i upodobań. Ogólnie super zmiana. Może takie fotki przed i po? Całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabi "before & after" oczywiście będzie :)
      Te fotele są dla nas wygodne, bo są dosyć szerokie i stabilne, generalnie ważne, że się wkomponowały w aranżację salonu :))))

      Usuń
  4. Bardzo fajne wnętrze, przytulnie tu chętnie bym w takim pomieszkała. Tak przy okazji już zapytam ta komoda z tyłu to jaki rodzaj drewna? Są to meble sosnowe czy mi się tylko wydaje? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pani Sylwio,
    Skąd jest Pan Waldemar?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...