środa, 1 marca 2017

wyjść poza schemat

My home 







Dzisiaj obiecane zdjęcia nowych galerii  w naszym salonie.

Miały być wczoraj, ale zdarzyło się COŚ, co przesunęło nieco publikację. Wybaczcie :)
a tak na marginesie - myślę, że to COŚ będzie jednym, z głównych tematów, wokół którego będzie krążyć Velour Home w tym roku :))))

Zatem zapraszam do naszego salonu, w którym odważyłam się wyjść poza schemat ... 

Duża w tym Wasza zasługa, wiec proszę, abyście się czuli współautorami tej zmiany <3 









Schematem były oczywiście czarno-białe fotografie naszego autorstwa, którymi jakiś czas temu przyozdobiłam ściany naszego domu. Pojawiły się one w odpowiedzi na pustkę, którą świeciły długi czas nasze ściany. Nie miałam pomysłu, co bym na nich chciała ... więc wolałam nic nie wieszać. 

Aż pojawił się pomysł z fotografiami B&W. A że to pomysł co do zasady bezpieczny, bo pasujący do każdego wnętrza, i zawsze na czasie (jak mała czarna), to ochoczo go wcieliłam w życie. Fotografie B&W pojawiły się w całym domu. 

Minęło parę lat ... trochę zmieniłam aranżacje salonu (hihihi) i ... zachciało mi się czegoś innego. Pomyślałam sobie o czymś z gatunku art i zaczęłam działać. 

Miejsca pod galerie miałam zostawione; ramy, które wyznaczały ich kształt też sobie określiłam i ... zaczęły się schody.
Dylematów było mnóstwo ...

abstrakcja czy jednak natura
bardziej kobieco czy bardziej męsko
kolory mocne czy stonowane
reprodukcja a może coś jeszcze nieznanego

to tylko niektóre z pytań. 

A do tego problemem okazał się sam kształt galerii, bo ..
na jednej ścianie potrzebowałam COŚ do dwóch dużych ram
na drugiej COŚ do sześciu mniejszych 
i jeszcze te dwa "COŚ-ie"  ... musiały do siebie pasować, bo galerie znajdują się face to face.  

Biorąc pod uwagę czas, jaki upłynął od moich szumnych zapowiedzi galerii (sierpień 2016) do czasu realizacji (luty 2017), widać, że temat nie był dla mnie łatwy. 

Ale ... z Waszą pomocą wydaje mi się, że dałam radę. 

I tak to wyszło :) 

najpierw strona lewa, czyli COŚ do dwóch dużych ram







teraz strona prawa ... tutaj trochę zaszalałam, ale ... jestem zadowolona




Na początku chciałam tę ścianę zagospodarować standardowo, czyli wypełnić każdą ramkę jakąś grafiką, które tworzyłyby serię. Ale im dłużej nad tym myślałam, przeszukując Internet, tym coraz mniej mi się podobał ten pomysł ... Wydawało mi się, że taki układ wprowadzi straszne zamieszanie i znów spowoduje, że nasz salon będzie się wydawać przeładowany dekoracjami .... A ja właśnie chciałam od tego uciec .... Myślałam i myślałam i wymyśliłam dużą grafikę ułożoną jak puzzle. Efekt mnie samą zaskoczył - wygląda naprawdę fajnie - inaczej. W przyszłości - przy okazji remontu - będę chciała te ramki mocniej do siebie zbliżyć. Na razie musi zostać tak. 

Moje wrażenia - jest  SUPER.
Po pierwsze kolory - są idealne do naszego salonu, pasują do frontów komód i to kropli błękitów na poduchach. Bardzo taki efekt chciałam uzyskać.
Po drugie temat - podobają mi się zarówno abstrakcje, jak i natura. Te grafiki łączą je w jedną całość.
Po trzecie formaty - wielkość grafik jest akurat; nie są ani za duże, ani za małe.

A Wasze wrażenia?
Warto było wyjść poza bezpieczny schemat ... ?


Uściski 


21 komentarzy:

  1. Zdecydowanie było warto! Kolorystyka genialna, pomysł przedni i wyszło nie dość, że oryginalnie, to w dodatku pięknie!!
    gratuluję! Jak dla mnie bomba! Dawno nie widziałam w necie czegoś tak eleganckiego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za tak miłe słowa <3

      Usuń
  2. Jest pięknie i to był wybór doskonały. Zresztą lustrzane ramy też robią doskonałą robotę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ramy mają już swoje lata, ale jak widać ciągle się trzymają :)))))
      Ps. dzięki za wizytę :*

      Usuń
  3. Jest pięknie, kolory stonowane, pasujące do wnętrza ale w ramach coś sie dzieje - jest intrygujaco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie taki efekt chciałam uzyskać - miało być lekko i intrygująco :))))

      Usuń
  4. Stylowo, pięknie i subtelnie. Bez zbędnego przepychu, a jednak jest coś takiego w tych wnętrzach, że można podziwiać je godzinami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarumieniłam się :))))))
      DZIĘKUJĘ <3

      Usuń
  5. Ja jestem za stroną lewą :-). Bardzo ale to bardzo mi się podoba. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super .... chociaż mi i prawa też się bardzo podoba :))))

      Usuń
  6. strona prawa mnie urzekła - pomysł super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nietypowy, ale jak widać wyszło całkiem interesująco :)))))

      Usuń
  7. Napiszę krótko,PRZEPIĘKNIE!!!!Ściskam AgaZ

    OdpowiedzUsuń
  8. no niespodzianka!!POTRAFISZ brawo p.Gosia

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej, aż się wierzyć nie chce, że przeszłam obojętnie obok tych lustrzanych ramek w sklepie home&you; Czy w Twoim salonie to są właśnie te ramki (chodzi mi o te 6 mniejszych ramek?). Jeśli tak, to oznacza że Twoja nowa aranżacja jest doskonała - te same ramki w Twoim salonie przedstawiające tą intrygującą twarz... efekt po prostu zwala z nóg! gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj, piekna aranzacja, i ramy i grafiki bardzo efektowne!
    Teraz jeszcze silniej odczuwam potrzebe posiadania takiej ramy. Z tego co pamietam, ty chyba robilas ramy na zamowienie? Pamietasz jeszcze gdzie je robilas?
    Pozdrawiam z Cottbus
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to był lokalny zakład szklarski.
      Myślę, że wszędzie je zrobią, bo to raczej standardowa konstrukcja; tylko trzeba ich przymusić, bo szklarzom nie chce się w takie drobiazgi bawić :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...