środa, 3 czerwca 2015

Refleksje salonowe

My home





W końcu wykrystalizował mi się (chyba ;) pomysł na salon. 

Dzięki Wam. 

Bardzo dużo pomogły mi Wasze komentarze pod ostatnim postem i za nie serdeczne ... <3

Jakie refleksje mnie po tym wszystkim naszły? ...














Refleksja 1.
Wiele z Was napisało, że rozważana przeze mnie tkanina nie prezentuje się zbyt dobrze w salonie (kto nie w temacie KLIK). Rzeczywiście, 100% racji. Cały weekend chodziłam obok fotela okrytego tą tkaniną. Patrzyłam na nią w różnym świetle (naturalnym i sztucznym) i niestety ... o ile w sypialni sprawdziła się doskonale, to w salonie ten odcień zupełnie nie pasuje. Wygląda szaro-buro i bardzo biednie. Zdecydowanie TO NIE TO! 

Refleksja 2.
Chociaż sama tkanina w "salonowym wydaniu" Wam się nie spodobała, to pomysł, aby unowocześnić nieco wypoczynek i odejść od pałacowych wzorów, spotkał się z aprobatą. Dobrze :) Zdradzę, że już coś w tym kierunku poczyniłam, ale szczegóły  ... za chwilę :)

Refleksja 3.
Od pomysłu pozbycia się komody odciągacie mnie konsekwentnie ... że nie jest taka zła ... że jest inna ... że wystarczy ją inaczej zaaranżować / może nieco podrasować ...  Dobrze. Zgodnie z Waszymi radami spróbowałam zatem zrobić jej nową odsłonę ... 

wersja pierwsza 



Niestety skojarzyła mi się z ołtarzem (chociaż Patii na Instagramie zapewniała mnie, że jest dobrze :) i zrobiłam wersję drugą ... 


... ale znów zrobiło mi się tutaj za gęsto i zamieniłam na wersję trzecią ...


... chociaż i tę już trochę zmodyfikowałam, zamiast ramek z fotografiami dałam dużą okrągła tacę (dzisiaj o 6 rano; zdjęcia nie zdążyłam zrobić ;)

Nie wiem, czy taka aranżacja komody jej pomogła. Jak będziecie na TAK - to zostawię. Jak na NIE - to będę dalej kombinować. 


A teraz wspominane wcześniej moje oświecenie kolorystyczne, które mnie naszło wczoraj w kwestii tkanin na fotelach. A co byście powiedzieli na koncepcję takiej palety kolorów ... 



Jak by to miało wyglądać w praktyce: 
  • fotele - bardzo jasny błękit z antracytową wypustką. 
  • sofa - antracytowa z błękitną wypustką 
  • do tego poduchy: błękit i antracyt wzbogacony kremem i szaro-niebieskim. 

Generalnie takie kolory mam na dywanie, więc chyba wyglądałoby to dobrze, jak sądzicie???? Błękitnych foteli też się zbyt często nie spotyka, więc byłaby to taka dosyć nietypowa aranżacja.



Realizacja takiej koncepcji jest całkiem blisko, ponieważ udało mi się znaleźć cudowną kolekcję tkanin; w gatunku, który uwielbiam. Welur ... z lekkim połyskiem, mięsisty, grubszy, niesamowicie miły w dotyku. Cała paleta tej kolekcji prezentuje się tak ...

  

Cena - BARDZO atrakcyjna. 
Organizuję teraz dla siebie próbki tej tkaniny. Jeżeli ktoś byłby także nią zainteresowany,  to proszę o taką informację w komentarzu pod postem lub w wiadomości e-mailowej.

Może uda nam się zorganizować zakup grupowy :) 


Jeszcze raz dziękuję Wam za wsparcie w moich salonowych rozterkach ...

  

Pozdrawiam słonecznie 


45 komentarzy:

  1. Sylwia, komoda jest piękna... im mniej na niej rzeczy tym lepiej się prezentuje. Co do welurków - tonacja cudowna, poproszę o próbeczki :) Buźka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A nie myślałaś o ciemniejszym niebieskim? W tym salonie widzi mi się kolor 1 i 2 od góry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Ania, trochę się boję, że będzie za ciemno.

      Usuń
  3. witaj,czasem do Ciebie zaglądam i tak myślę ,że to u Ciebie jakaś choroba z tymi zmianami.Nie dość ,że zawalony ten dom różnościami , to tobie ciągle mało , taki szkodnik z Ciebie.Zastanawiające jest też to , że sama nawet do końca nie wiesz czego chcesz, bo pytasz na forum czy poduszkę położyć tu , czy gdzie indziej , czy na półce postawić ramkę czy kwiatka, czy taki karnisz czy inny itd.Sylwia pomyśl nad tym co Ci napisałam , to twój dom i twojej rodziny , a nie połowy Polski, to wy macie się tam dobrze czuć, zapytaj swoich chłopaków o opinie w zmianach, a nie leć z zapytaniem na forum.Jesteś cały czas nastawiona na konsumpcję , jedno wyrzucić , drugie kupić .Nie piszę tego złośliwie , ale może masz problem ze sobą ,że musisz coś zmieniać , to tak jak z zakupoholiczkami- to uzależnienie , a co z tym związane poprostu wyrzucanie pieniędzy.Pozdrawiam Cię .Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Jolu, 'Dziękuję Ci za komentarz, chociaż z jego treści wynika, że rzeczywiście "CZASEM" do mnie zaglądasz :) inaczej nie oceniłabyś tego co próbuję zrobić, określeniem "zakupoholiczki", akurat w tym zakresie jestem bardzo ostrożna i nie wyrzucam pieniędzy. Weź pod uwagę, że mój dom był urządzany już wiele lat temu; kiedy była inna moda i inna oferta dostępna na rynku. Moje zmiany dotyczą np. rzeczy kupionych ładnych kilka lat temu; np. wypoczynek ma już 8 :) Wydaje mi się, że zmiana obicia po 8 latach to nie jest tak wielka fanaberia.
      Co do pokazywania zmian; blogi wnętrzarskie generalnie dzielą się na dwie kategorie: jedne pokazują inspiracje, czyli generalnie bazują na obcych realizacjach, drugie - pokazują wnętrza autorów i VH do nich należy. Pokazywanie pewnych dylematów ma dwa cele; po pierwsze ja nie uważam siebie za fachowca i każda konstruktywna opinia jest dla mnie ważna; po drugie - mam nadzieję, że moje problemy pomagają innym w unikaniu błędów wnętrzarskich i wydawaniu niepotrzebnych pieniędzy. A zatem to korzyść obustronna, z czego bardzo się cieszę.
      Ps. jeszcze jedna uwaga; ja ogromnie cenię osoby, które mają jakąś pasję; czasem wiąże się to z wydatkami, ale jeżeli są to wydatki w granicach rozsądku i rodzinie nie szkodzą i są akceptowane, to czemu nie; jedni kupują ciuszki, inni - kosmetyki, a ja - na przykład poduszki.

      Miłego i słonecznego weekendu Ci życzę; fajnie, że mimo wszystko zaglądasz do mnie :)

      Usuń
    2. Droga Jolu Anonimowa.
      Nie wiem czy się orientujesz ale idea blogów wnętrzarskich polega na tym aby pokazywać wnętrza swoje , innych. Inspirować się. Pytać ,,mieć dylematy dotyczące urządzania naszych wnętrz. Liczymy się ze zdaniem innych blogerek , które często mają inne spojrzenie na wnętrze, detale.
      A co do wydawania pieniędzy ....nic Ci do tego. Sylwia od Ciebie nie woła więc pozwól jej robić to co uważa za stosowne

      Patti

      Usuń
    3. Kurcze, kiedy ja właśnie najbardziej lubię te wpisy, które dotyczą Twojego domu! Jako stała czytelniczka mogę czuć się ważna, ponieważ pozwalasz mi pomóc podjąć ważne dla Ciebie decyzje :) Lubię to tym bardziej, że sama nie mam jeszcze możliwości aranżacji wnętrzarskich u siebie. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Piękne tkaniny, kolory cudne, wszystkie mi się podobają :)
    Ten ciemniejszy niebieski bardzo interesujący, ciekawe jaki jest w rzeczywistości.
    A co z pufą? jakie kolory?
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko, ten kolor w rzeczywistości bardziej podchodzi pod szarość.
      Z pufą nie wiem - chyba antracytowa; dla kontrastu.
      <3

      Usuń
    2. Nie sprecyzowałam o jakim kolorze myślałam, to ten ciemny niebieski, pomiędzy fioletem i jasnym błękitem.

      Usuń
  5. Kurcze Sylwia a dlaczego ten błękitny?? Osobiście go u Ciebie nie widzę, bo niby do czego ma nawiązywać? Będzie się gryzło z dywanem jak dla mnie więc obstawiam coś neutralnego...jasny szary, średnio szary lub kolejny raz napiszę, że poszłabym w ten sam odcień co sofa, bo wygląda przepięknie, z klasą i rozjaśniła wszystko dodatkami. Co do komody, to zdecydowanie im mniej tym lepiej :)
    Buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram Beti:) Ten jasny niebieski trochę za "dziecięcy". Ja zostawiłabym sofę taką jaka jest: ciemna z jasnymi wypustkami i zrobiłabym takie same fotele i pufę lub dla kontrastu-na fotelach jasne obicie i ciemna wypustka, a pufa taka jak sofa. Ten błękit chyba zgrałby się z dywanem, ale moim zdaniem bardziej pasowałby na poduchy.
      Pozdrawiam ponownie,
      Małgorzata

      Usuń
    2. Ja też mam podobne odczucia odnośnie jasnego błękitu,
      koniecznie przymierz większy kawałek tej tkaniny.
      Do dywanu chyba nie ma sensu nawiązywać aż tak dosłownie,
      być może poczujesz, że chcesz go wymienić za jakiś czas.

      Usuń
    3. Zobaczymy dziewczyny, jaki to odcień błękitu. Jak nie fotele, to może poduszki ...

      Usuń
  6. Co do komody to uważam , że jest piękna i powinna zostać . Podzielam natomiast zdanie jednej z osób komentujących wcześniej - im mniej na niej stoi rzeczy tym lepiej . Ja bym się ograniczyła do 6-8 . Pozdrawiam . Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie się ta komoda bardzo podoba!!!!
    wspaniałego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niebieski to nie jest dobry kierunek. Może warto rozważyć wymianę foteli na coś lżejszego? Komoda zdecydowanie na plus, już jest lepiej. Czy da się zdjąć tą nadstawkę (czy co to jest?) z tyłu? (wysyłam Ci coś na @).
    No i jeszcze zapytam o tkaninę- czy to welur golden(?). Twoje Kopciuszki zmobilizowały mnie do zakupu fotelika ;) Przymierzałam się już od dawna i w końcu mam. Na razie zaczęłam pruć obicie i szukam materiału. Chyba porywam się z motyką na Księżyc ale stwierdziłam, że sama wymienię obicie :D
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze raz Magda "DZIĘKUJĘ" :))))!!!!

      Usuń
  9. Zgadzam się z większością ten ciemniejszy odcień lepszy, tamten rzeczywiście jakiś dziecięcy. Komoda dużo lepiej. A kobiety tak mają lubią zmiany ja też po to wchodzimy na blog,i aby się inspirować i podpatrywać inne domy

    OdpowiedzUsuń
  10. Sylwia, ten baby blue jest piękny, ale nie wiem, czy nadaje się na fotel. Widzę go u Ciebie, ale w mniejszej ilości - lamówki na fotelach, poduchy? Fotele są dość duże, więc może lepiej ciemne obicie i błękitne lamówki? Ogólnie to wybrane kolory bardzo mi się podobają i na pewno zagrają, trzeba tylko przemyśleć układ :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi sie ten pomysl z tym niebieskim kolorem podoba. Wszedzie sa tylko jasne (biale, bezowe) fotele . Wszystko na jedno kopyto ( mnie tu nie pomijajac!)
    A u ciebie powinno pasowac. Tym bardziej , ze ten kolor w wielu odcieniach czesto sie u ciebie pojawia
    Fajnie gdybys mogla sobie ten material na probe na fotele polozyc ( tak jak ten bialy)
    Jestem ciekawa co zrobisz . Pewenie wyrwie nas z butow;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sylwio, post Joli mnie zmobilizował do zostawienia komentarza. Bardzo lubię twój blog, właśnie dlatego, że przedstawiasz nam swój dom, a nie cudze mieszkania ściągnięte z sieci. Cóż w tym złego, że dążymy do zmian? Niedawno będąc na urlopie miałam z siostrą jechać do Giełczyna za twoją tkaniną, ale w Łomży trafiłyśmy do fajnej hurtowni tkanin. Będę zmieniała obicia krzeseł, tylko muszę namierzyć teraz pneumatyczny taker. Z kolorami nie podpowiem, sama chciałam turkusowy fotel(do łazienki:) ale zrejterowałam:) ) Pozdrawiam Ciebie serdecznie.
    Marzena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Marzenko, bardzo ważne są dla mnie takie opinia, bo sama czasem nie wiem, może Was zanudzam swoim domkiem ...
      Trzymam kciuki za metamorfozę krzesełek :)

      Usuń
  13. Witaj Sylwia :-) Ach my kobitki nie spoczniemy na laurach :-)) I to dobrze, bo myślę, że mamy piękną pasję :-) Sylwuś kochana, jeśli mogłabym to najchętniej odwiodłabym Cię od jasnego błękitu na fotelach. Osobiście wolałabym zastosować dodatki w tym kolorze (np poduchy, wazonik itp,) ale to dlatego, że wolę bezpieczniejsze rozwiązania. :-) Nie gniewaj się, ale musiałam, za chwilę i ja będę prosić o poradę bo mam mały dylemat- również kolorystyczny :-)
    buziaki!
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia! jak to "nie gniewaj się". Przecież wiesz, że chłonę każdą twoją opinię :)))))

      Usuń
  14. Co Ci się w tej komodzie nie pododba!!!???:-) Może ja po prostu przestaw na druga ścianę tam gdzie jest lustro?:-) Dla mnie aranżacja nr 3 jest najlepsza ale bardzo jestem ciekawa kompozycji z tacą, może być najlepsze. Co do koloru to mi tez wydaje się zbyt "niebieski" chociaż w rzeczywistości faktycznie może wyglądać inaczej. Zdecydowanie jednak uważam, że fotele muszą byc jasniejsze od sofy a podnóżek to może zrobić połączenie sofy i fotela? Buziaki i cudnego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie podobała mi się, ale już jest ok (chyba :)))

      Usuń
  15. Uwielbiam własnie Twój blog za to, ze pokazujesz realne zmiany, krok po kroku, w Twoim domu, obnazajac swoją prywatnosc, a nie wklejasz inspiracji, ktore same mozemy podejrzec w necie. Absolutnie tego nie zmieniaj, rob wiecej takich posstow jak Twoj dom, czy aranzacja sypialni/salonu Mai i innych.
    Co do zmian to jestem za tym blekitem całym sercem!!! To naprawdę rewelacyjny pomysł, zmiany będą widoczne, nowoczesne, i salon nabierze całkiem innego charakteru. Nie mogę się doczekac kiedy zobacze efekt finalny. Oczywiscie, tak juz pisalysmy, coś trzeba zrobic lustrem. Napisalas mi ostatnio, ze zamierzasz się go pozbyc, a moze przemalowanie ramy na srebrno byloby dobrym zabiegiem? Pasowaloby do wypoczynku!
    Pozdrawiam,
    Izabela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izabela, chcę abyś wiedziała, że UWAŻNIE czytam Twoje opinie. Przekonasz się już niedługo :)

      Usuń
  16. A ja uwielbiam ten odcień błękitu, jest taki delikatny i elegancki..... Myślę, że wniósłby odrobinę świeżości i lekkości do Twojego salonu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi coś takiego przyszło do głowy :)

      Usuń
  17. Witam,jestem na bieżąco ,mało się odzywam bo albo zjada mi posty albo nie mogę pisać /założyli blokadę w "fabryce".Mieszkam w moim domeczku 11 lat i cały czas mogłabym coś zmieniać i zapewniam nie jest to żadna choroba ,już tak mam .Zmienia nam się gust i upodobania,to co podobało mi się 11 lat temu niekoniecznie podoba mi się dzisiaj.Samo życie.Mój M mówi że u nas to nawet kwiaty nie mogą stać za długo w tym samym miejscu.U siebie mam 2 fotele w jasno błękitnym welurze ze srebrną lamówką,jeden w sypialni drugi w tzw gabinecie i powiem tak ten w sypialni pasuje super ten w bibliotece niekoniecznie mi się podoba .Fotele z dezabilu.U ciebie podoba mi się ta ciemna sofa wygląda ekstra.W salonie mam też wielką komodę ludwikowską a nad nią wisi ogromne barokowe lustro ,na bogato .Pozdrawiam Ewinda.

    OdpowiedzUsuń
  18. No wiele nie doradziłam a w zasadzie nic ale w końcu nie zjadło mi posta.Ja chyba nie zrobiłabym tych Twoich foteli w tej jasnoniebieskiej tkaninie ,ona kojarzy mi się z takim bardzo rozbielonym wnętrzem,ale ze mną to jest tak że czasami jak zobaczę efekt końcowy to mówię wow a jednak fajnie to wygląda.Nasunęło mi się że może mamy to w genach.Moja ukochana córeczka dzisiaj zadzwoniła że zmienia meble w sypialni.Pozdrawiam Ewinda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie "My kobietki" ...
      Uściski Kochana!

      Usuń
  19. Sylwio, gdzie można kupić te materiały?

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem bardzo zainteresowana tym materiałem w kilku metrach. Czy można jeszcze dostać u Pani? Jeśli tak proszę o kontakt na dagmarad5@wp.pl

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...