wtorek, 24 marca 2015

Okiennych rewolucji ciąg dalszy. Jadalnia.

My home

Czasem się zastanawiam sama nad sobą, co w istocie bardziej lubię: czy etap dokonywania zmian czy raczej etap, w którym już "podziwiam" ich efekty. 

Sama nie wiem. Czasem nowe koncepcje aranżacyjne  wdrażam od razu ... na zasadzie już! natychmiast! choćby o 3 nad ranem ... A czasem .... idzie mi to baaaaardzo długo i nie zależy to ani od kwestii budżetowych, ani od dostępu "materii zmian". Może to "długo" jest dlatego, że znam już efekt i wiem, że BĘDZIE DOBRZE. Nie ma co, pogmatwany ten mój "wnętrzarski" charakterek .... hihihi 

Dzisiaj zmiana z tego drugiego gatunku. Przymierzałam się do niej już od ... końca listopada. 


Mowa o oknach, a konkretnie o zmianie karniszy i sposobu zawieszenia zasłon w części dziennej, czyli w salonie i jadalni. 

Przez długi czas bardzo mi się podobały okna "zrobione na stylowo", czyli z lambrekinami, podpięte dużymi chwostami, obramowane frędzlami. Ale przyszedł czas, kiedy ... taki styl zaczął mnie męczyć ... Za dużo ozdobników ... Za "bogato" ... Zbyt kobieco ... A może i za poważnie. 

Co w zamian? Prostota, czyli najprostszy czarny karnisz (IKEA), zasłony bez upięcia i co NAJWAŻNIEJSZE - maksymalne odsunięte ze światła okna.  

Początek tej zmiany pokazałam TUTAJ, kolejny jej etap TUTAJ. Naturalnym dokończeniem tego procesu była wymiana karniszy w jadalni, która łączy się z salonem. 

Jak się prezentuje wnętrze po zmianie? 

Moim zdaniem DUŻO LEPIEJ, chociaż dla wielu będzie to prawdopodobnie zmiana mało widoczna; tak przynajmniej twierdzą moi chłopcy, którzy uważają, że te stare karnisze były w porządku i bez sensu zmarnowałam im pół soboty wymyślając wymianę tych karniszy. 

Ech faceci ... zupełnie nie widzą takich niuansów jak to, ...

... że okna wydają się teraz dużo większe i jest jaśniej
... że nowe karnisze cudownie zgrały się z czarnymi okuciami witryny i czarnymi ramami grafik na ścianach
oraz
... że teraz oba pomieszczenia są bardziej spójne.



A zatem czas ma małe "before & after" dla okien w naszej jadalni:

początek ... frędzelki, chwościki, upięcia ...




... potem z chwościków i upięć co prawda zrezygnowałam, ale ... dodałam lambrekiny ;(



... na szczęście rozum do głowy przyszedł i teraz jest tak ...








No i co? Widać te zmiany, czy moi chłopcy mają jednak rację "robota bez sensu"?



23 komentarze:

  1. Sylvia, oczywiście, że widać zmiany i są one na 6 :) Poprzednia wersja nie do końca do mnie przemawiała, chyba aż nazbyt klasyczna, przez co dość ciężka. Teraz jest prosto, elegancko, i co najważniejsze - jest jaśniej! Ponadto faktycznie spójnie - czarny karnisz zdecydowanie bardziej pasuje do reszty! W takich kwestiach faceci nie są ekspertami - chyba że facet jest projektantem, architektem, artystą, bądź...(chyba wiesz, co mam na myśli ;) ). Jest ślicznie! Buziaki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj wiem Kasiu, co masz na myśli ;) chociaż nie zawsze się to sprawdza. W jadalni te karnisze wyglądają, jeszcze lepiej niż w salonie, bo nie widać tych wsporników (będę musiała w salonie te dziury przewiercić). Naprawdę mi się podoba. Zrobiło się tak, jak napisałaś - nie tak poważnie, jak do tej pory.

      Może kiedyś dam zasłony w jasnej, popielatej szarości?????

      :)!!!

      Usuń
    2. Ach, uwielbiam Ciebie za te pomysły!!! :)

      Usuń
  2. Widać widać!!! Pięknie jest - tak elegancko, lekko, widno, super!!! Trochę lepiej wygląda jak wsporniki są schowane. Ja również mam ochotę na zmianę w oknach, pomału się przymierzam tyle, że ja mam brzydkie okna i do tego aluminiowe wstrętne rolety :( Myślę, myślę i nic nie wymyśliłam. A cóż to za piękna podusia na fotelu...??? Też taką chcę :) Buźka

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że widać-tylko faceci tego nie widzą:-))) oni skupiaja się na czym innym:-) zmiana jak najbardziej na plus. Nie dość, że wpada więcej słońca, cudowny widok na zewnątrz to i wewnatrz- wyeksponowana, wspaniała stolarka wreszcie widoczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Kasiu, powoli zaczynam doceniać jej uroki.Myślę, że by jeszcze zyskała w obramowaniu jasno szarych zasłon?????
      :)))

      Usuń
  4. No baaa, oczywiscie z widac a co? Ogromna zmiane jak z ciezkiego okna zrobilas lekka, zwiewna dekoracje w skansynawskim stylu. Mnie sie bardzo podoba a panami nie ma sie co przejmowac bo oni zwykle postrzegaja swiat inaczej :)))
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem Betuś, ja już na takie komentarze nie zwracam uwagi. Ma być po mojemu i już ;)

      Usuń
  5. Sylwia...pierwsze skojarzenia ... lekkość formy. Zdecydowanie na in plus ! Choć chwosty myślę że tutaj by pasowały .

    pozdrawiam

    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, one tam cały czas wiszą, tylko za zasłonami. Spróbuję jak będzie z nimi, zobaczymy :)))))

      Usuń
  6. Pięknie.... Widać Sylwia i to bardzo... dzięki temu, ze odsłoniłaś okna, zrobiło się tak przestronnie i jasno.
    ściskam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  7. Zmiana zdecydowanie na lepsze.Czy myślałaś o ciemniejszych zasłonach? Pozdrawiam Jigsaw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak :) myślałam o jasnej szarości, żeby trochę się odcinały od ścian. Ale w moim przypadku to całkiem duża "inwestycja" - 50 mb tkaniny :))))
      Kiedyś zrobię próbę
      :))))

      Usuń
  8. Pięknie. Też będę wieszać zasłony w salonie mimo, że moj mąż jest baaaardzo na NIE. Ale, widząc zmiany na PLUS w całym dom (jakie wprowadzam z pomocą takiej CZARODZIEJSKIEJ RÓŻDŻKI ;-)) powoli nabiera zaufania i myślę, że już wkrótce będzie przykręcał te czarne karnisze z IKEA :-) Sylwiu, jest pieknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, dobra ..... decyzje Kochana TY podejmujesz - ja tylko sugeruję :)))))
      Ps. najbardziej mnie cieszy zmiana nastawienia Twojego M - ufffff

      Usuń
  9. Pierwsze skojarzenie było dworkowo teraz jest lekko klasycznie elegancko.Ech ta piękna biała witryna i cudny kryształowy żyrandol,mogę tylko powzdychać.Pozdrawiam Ewinda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, powoli, powoli ..... może i u Ciebie zawitają :)))))

      Usuń
  10. super zmiana, jestem za takimi prostszymi zasłonami i ich zawieszaniem, u ciebie w dodatku czarne karnisze fajnie zgraly się z tymi ...jakby je nazwać
    "rylingami" w witrynce, sobota jak dla dobrze wykorzystana, pozdrawiam, Lidia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Lidio to nawiązanie do tych uchwytów w witrynie najbardziej mi się podoba. Lubię takie niuanse :))))

      Usuń
  11. Zmainę widać, aczkolwiek mi się podobała poprzednia wersja. Za to granat na krzesłach jest bezdyskusyjnie super :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz wydaje mi się że jest lepiej tak lekko

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...