środa, 18 lutego 2015

Niebanalnie na ścianie

My home




Lubicie podpatrywać, jak mieszkają inni?

Jak BARDZO! Lubię popatrzeć, jak inni aranżują swoją przestrzeń, jak dobierają kolory, faktury, itp.... 

A na co szczególnie zwracam uwagę? 

Na indywidualizm! Uwielbiam wnętrza, w których widać, że mieszkają tam konkretne osoby ze swoimi pasjami i swoim stylem życia. Nie lubię wnętrz, w których w oczy bije pójście na łatwiznę. 


A co w tym zakresie denerwuje mnie najbardziej? 


...



...

To, co niestety bardzo często w polskich mieszkaniach jest na ścianie, czyli .... różnego autoramentu plakaty z masowej produkcji (widoczki Londynu lub NYC, ewentualnie Audrey Hepburn do spółki z Merlin Monroe).

Nie wiem dlaczego tak jest, bo akurat w tej sferze technologia stwarza nam praktycznie nieograniczone pole do tworzenia obrazów unikalnych - takich tylko NASZYCH. I co ważne, są to koszty niedużo wyższe niż cena plakatu z półki marketu. 

Ja takie NASZE plakaty uwielbiam i mamy ich mnóstwo. Robię je w zwykłym programie graficznym i wysyłam pocztą elektroniczną do wydruku. 

Przykłady ... 







To są zdjęcia z naszego albumu. Takie luźne pstryki "to tu, to tam". 
Potem wykadrowane, czasem delikatnie wyretuszowane .... 

A skąd taki temat akurat dzisiaj? Bo szukając do pokoju Piotrka coś fajnego zaczęłam "atakować" też znajomych "czy czegoś czasami nie mają, co nadawało by się do pokoju chłopca". I jeden mój znajomy przyniósł mi parę zdjęć ze swoich zbiorów. 

Są świetne! Muszę coś z tego wybrać do pokojów chłopaków .... 





















Chyba najbardziej podoba mi się ten pajączek, chociaż na widok każdego pajęczaka uciekam z krzykiem "na drzewo".

Na plakacie z napisem "Niech mnie ktoś przytuli" wyglądałby bombowo. Prawda?



:) 

31 komentarzy:

  1. Hej :)
    No to dostało mi się po uszach bo ja z tych co lubią i Monroe i Audrey i Paris :)
    Ale lubię z całego serca i się obwiesiłam bo się zakochałam :)

    Ale też mi pasuje do wnętrza bo to niezwykłe kobiety jak ja hihihihihi.

    buźka

    ps. jesteś moim guru i uwielbiam Twoje aranżacje !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo o Paris zapomniałam ;)

      Oj Zoyka to nie tak, że nie lubię takich dekoracji. Jeżeli komuś się podobają i pasują do jego osobowości, to oczywiście jestem na TAK!

      Wychodzi w tym poście po prostu moja krnąbrna natura - jak czegoś widzę za dużo, to .... przestaję tego chcieć. Na zasadzie przekory.
      Buziaki :) s.

      Usuń
  2. Ja też uwielbiam podpatrywać innych:-) Odkąd pamiętam zaglądałam ludziom do wnętrz przez okna:-) Przyznam, że lubię "masową produkcję", szczególnie tę, która mi imponuje jak Chanel, Andrey też:-) ale prywata jest jak najbardziej nie do pobicia:-). Pająk jest słodki choć ja się ich boję i bym go nie zawiesiła:-) a napis pod nim trafiony w 10!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, na takie Chanel mówię głośne TAK. W ogóle bardzo lubię kultowe logotypy.
      Ale na Andrey patrzącą na mnie np. w sypialni głośne NIE (nie lubię konkurencji .... hihihi)
      Uściski :))) s.

      Usuń
    2. Tu się zgadzam:-) Żadnej konkurencji w sypialni:-) Buziak

      Usuń
    3. I tego się Kasiu trzymajmy ;) Po co ma się facet rozpraszać hihihi

      Usuń
  3. Lubię personalizowac wnętrze i zdjęcia sa świetnym sposobem na udekorowanie wnętrza. Też nie lubię masówki, chyba , że żeczywiście są jakby niezbędne do wnętrza. W przedostatnim Moim mieszkaniu było wnetrze b&w ale takie od góry do dołu biało- czarne i tam wisiał obraz MM, pasował idealnie, pozdrawiam , wszelkie robaczki są cudne .... ale z daleka i na zdjęciu, buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety ja MM nie trawię. Za prosta to dla mnie dekoracja.
      Zgadzam się, że robaczki na tylko na ścianie :))) s.

      Usuń
  4. Coś w tym jest, że masówka traci swoje walory. Przeczytałam Twojego posta, spojrzałam na mój obraz z przedpokoju i zamarłam...Mój zapewne też wisi w dziesiątkach domów ale kiedy go tylko zobaczyłam, poczułam że będzie idealnie pasował w miejscu docelowym. No co mam Ci powiedzieć? Podoba mi się i nic na to nie poradzę, może kiedyś będę bardziej oryginalna i powieszę tam "moje dzieło" :)))
    Do pokoju synka wybrałabym samoloty i motory. Robale jakoś nie przemawiają do mnie, może dlatego, że ich nie lubię.
    Buziol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Betuś, ja też mam u siebie takie masówki. Np. baby w ubraniach w kratkę z IKEA, i bardzo je lubię.
      Nie lubię jednak przeginania w tę stronę
      Ściskam :))) s.

      Usuń
  5. Uwielbiam zaglądać, jak mieszkają inni... n. uwielbiam do ciebie wpadać na wirtualną kawkę i podpatrywac co u ciebie nowego:)
    uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadaj Natalka, kawka czeka zawsze :)))

      Usuń
  6. Oj tak, jest przeogromny wybór tego co zawiesić na ścianie i w jaki sposób to wyeksponować! Najbardziej podziwiam surykatki <3

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam zdjęcia! i mam ich na ścianach sporo. ostatnio zainspirowana Twoim blogiem zakupiłam w TKM 3 ramki lustrzane, ale niestety nie za duże. na szczęście każda inna. I mam pytanie - jak robisz te podpisy pod zdjęciami? i gdzie potem wysyłasz ( w jakiej formie), aby uzyskać plakatowy wydruk? mat, połysk? uprzejmie proszę o "instrukcje obsługi"
    Pozdrawiam serdecznie. Kasia, już stała czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ja sobie zrobiłam taki draft w Power Point, bo generalnie pracuję na pakiecie MOffice i tak mi najłatwiej. Jak znasz ten program, to napisz mi na e-maila, to Ci wyślę.
      Co do kontaktu, do drukarni. Na Allegro masz ich pod dostatkiem.
      Pozdrawiam Cię mocno :)))

      Usuń
    2. O ja tez poproszę o wszelkie instrukcje odnośnie tych plakatów i czy sa matowe czy połysk. Podaję maila agus58@interia.pl i z góry dziękuję 😊

      Usuń
    3. Sylwio dołączam się do prośby i proszę o wysłanie draftu - matowy czy połysk? Podaję maila patrycja.fulneczek@gmail.com. Z góry dziękuję za pomoc:)

      Usuń
  8. Lubię popatrzeć jak mieszkają inni i owszem, jest parę blogów, gdzie wnętrza pasują mi na tyle, że wprowadziłabym się tam bez mrugnięcia okiem!
    Jest też wiele innych, gdzie tylko "coś" mi się podoba, i nie koniecznie to są meble (sposób pisania, foty, lub coś innego).
    Cóż, Ja mam dwa obrazki z Ikea z motylami, są to masówki, ale jak na nie patrzę gęba mi się śmieje i nie biorę sobie do mojej pięknej główki, że to brak stylu, bo absolutnie mnie to nie obchodzi... Mieszkanie ma się MNIE podobać, a nie tym co do mnie zaglądają, bo i tak jeszcze się taki nie narodził, coby wszystkim dogodził. Mam też nad sofą obraz, który namalował mój Tata. Ten będzie tutaj wisiał, czy pasuje, czy nie, bo to jedyna pamiątka jaką mam po nim. Mam też inne obrazy malowane rękami mojej artystycznej rodziny, ale zdjęłam parę miesięcy temu, żeby trochę odgracić przestrzeń i na tym mieszkaniu napewno nie będę ich wieszać.Co do modnych obecnie plakatów obrawianych w ramki z napisami, to też nie mój smak, bo nic mnie z tym nie łączy emocjonalnego, ot napis. Kupiłam trzy meble z serii Hemnes - też w sumie masówki i to jeszcze średniej jakości. Mam możliwości upolować u mnie W Rezydencji dla Seniorów (w lagrze z meblami) prawdziwe antyki, ale na te małą przestrzeń jaką mamy, to nawet tam nie zaglądam, żebym czegoś nie przytargała, co będzie i unikatem, ale zawalę sobie tym pokój.
    Serdeczności..........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci Dorotko takich talentów w rodzinie. Takie emocjonalne obrazy uwielbiam i chętnie być coś takiego widziała u siebie, tylko brak talentów w mojej rodzinie w tym zakresie ;)
      Co do mebli, tu akurat uwag nie mam, bo sama takie kupuję.
      Twoje Hemnesy mi się podobają i sama mam coś z tej kolekcji :)))))

      Usuń
  9. Que bonitas imágenes amiga querida !! Espero que tengas un buen día

    OdpowiedzUsuń
  10. Od małego patrzyłam ludziom w okna choć ze wstydem lekkim:) Pozdrowienia i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zerkam dyskretnie Paulinko :)))

      Usuń
  11. Lubię podglądać jak mieszkają inni, czy to w realu, czy w świecie blogowym- a jakże :) Inaczej by mnie tu nie było:) Uwielbiam zwłaszcza domy z duszą, spersonalizowane, takie, które niekoniecznie wpisują się w najnowsze trendy. Twoje ścienne dekoracje szczerze podziwiam i zazdroszczę takich pięknych zdjęć w kolekcji rodzinnej (zresztą twoje piękne lustra też bym chętnie przygarnęła). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Aniu, z pewnością sama masz w swoich zbiorach cudne ujęcia. Do roboty ... twórczej!
      :))))

      Usuń
  12. Ja jestem za motocyklowymi akrobacjami! Do pokoju chłopaka super! Inspirują i wyzwalają energię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mi się podobają, szczególnie, że są prawdziwe (tylko pokazane "do góry nogami")
      :)))

      Usuń
  13. Super! No i widzisz, mało kto wpadnie na to, żeby zrobić sobie samemu plakat. Twoje są wspaniałe, śliczne, zgadzam się, z tym co piszesz. Też mam dosyć oklepanych aranżacji, jest na coś moda, to się z reguły rzucają ludzie na to bez zastanowienia, czy to jest w ich stylu, czy nie...no bo przecież po co, skoro jest MODNE! A przecierz indywidualność i oryginalność ubogaca świat. Ty masz swój styl, to widać od razu, ja też staram się nie ulegać trendom, bo po prostu mam inny styl. To co nie jest modne też/zwłaszcza jest piękne, dlaczego tak niewiele osób to widzi?A co do podglądania innych...wiesz, zawsze jak idę miastem wieczorem gapię się bezczelnie w okna...już od dziecka tak mam hehehe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 100% racji Kochana. Ty masz SWOJĄ bajkę i ja to uwielbiam. Tak trzymajmy i nie dajemy się ulotnym trendom hihihi

      Usuń
  14. Świetne inspiracje, a Twoje "grafiki" są niezwykłe przez to że takie osobiste. Przyznam szczerze że chyba skorzystam z patentu jeśli pozwolisz;))
    Pozdrawiam serdecznie,
    Twoja nowa czytelniczka, muszę tylko nadrobić zaległości i przeczytać wszystkie wpisy:)))
    Marta

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...