My home
W jednym z
wcześniejszych postów pokazałam kawałek królestwa mojego prawie nastolatka
(konkretnie 11 lat). Z korespondencji, jaką otrzymałam, i komentarzy wynika, że jest trochę osób, które mają akurat "na tapecie" aranżację takiego pokoju. Jakie są w tym temacie moje przemyślenia?
Dla tych, którzy mają w tym wieku pociechę, nie będzie zaskoczeniem moja opinia - urządzanie pokoju dla takiego właściciela to ogromne wyzwanie.
Dlaczego?
A dlatego, że ... i tu lista wytycznych właściciela pokoju, którym czasem trudno sprostać.
Jakie dał mi wytyczne mój 11-latek?
- Po pierwsze, Mamo pamiętaj nie może być zbyt dziecinnie, żeby koledzy się ze mnie nie śmiali.
- Ok ... rozumiem, przecież Kochanie już jesteś nastolatkiem (buuuuuuuu, nie chcę aby czas tak szybko uciekał).
- Ale wiesz Mamo, te figurki Bionicle i wyścigówki, i .....(cała masa innego drobiazgu) muszą u mnie zostać. Nie chcę ich jeszcze oddawać Młodszemu.
- Ok, ok ... (przecież, to jeszcze dzieciak mały).
- Mamo pamiętaj, żeby żadnych kolorów dziewczęcych u mnie nie było. Wiesz ... różowy, fioletowy, pomarańczowy odpadają.
- Ok Kochanie, żadnych kolorów dziewczęcych nie będzie.
- No i Mamo, chciałbym coś ekstra w swoim pokoju.
- Ok, ale co to ma być?
- Nie wiem :( Wymyśl coś! Coś takiego SUPER, czego inni nie mają. No wiesz, żeby ... im kopary opadły, jak do mnie przyjdą.
I w tym miejscu dziecko uznało, że jego oczekiwania zostały zdefiniowane i teraz to moja w tym głowa, jak je wszystkie ogarnąć. Oczywiście największy kłopot miałam z tym niedookreślonym "Coś SUPER". Pokój jest raczej malutki, mieszczą się tu tylko podstawowe meble. A do tego od czasu do czasu musi robić za pokój gościnny dla dwóch osób. To też całkiem spore ograniczenie dla aranżacji.
Myślałam, myślałam i .... wymyśliłam. Tym "Czymś SUPER" będzie fototapeta. Bolidy na ścianie, bo starczą na dłużej. Duże, żeby było ... to upragnione WOW!!!. Czarno-białe, żeby nie przytłoczyły pokoju.
Oczywiście projektu z odpowiednią grafiką i w odpowiednim rozmiarze nie znalazłam w gotowych ofertach. Ale okazało się, że firmy zajmujące się produkcją fototapet są w stanie zrobić je w każdym projekcie (np. taka
firma). Zatem z bazy ich zdjęć wybrałam dwa bolidy i dałam do obróbki.
Co z tego wyszło?
A ... taki oto pokój 11-latka.
A tak się zaczęły prace nad projektem.
Do zobaczenia :)