sobota, 8 lutego 2014

Joy Tribout Interiors

Inspirations


Dzisiaj DUŻO inspiracji oraz obiecane zdjęcia w świetle dziennym mojego ostatniego nabytku. 

Joy Tribout to kolejny projektant, który jest liście moich ulubionych inspiracji. Jego realizacje udowadniają, że piękno wnętrza to ...... przede wszystkim detale .... dużo detali. 

Moja miłość do jego projektów nie jest bezgraniczna - ma realizacje lepsze i ... gorsze. Jak na wielkiego projektanta przystało specjalizuje się w rezydencjach o imponujących metrażach. Warto jednak na nie spojrzeć "fragmentarycznie", tak przez pryzmat pojedynczych aranżacji i ... zakochać się w detalach ... poduszkach, rameczkach, kolorach, kryształach, fakturach, wzorach .... itd. 

Na początek salony ...








Sypialnie w mocnym kolorze albo ... z akcentem koloru 






Pokój dla dzieci (świetne to piętrowe łóżko i połączenie bieli, szarości i limonkowej zieleni)




Kuchnie (doskonałe połączenie bieli, czerni, brązu i oczywiście dodatków)






Na koniec pralnia (chciałabym taką ....) 




A teraz kilka zdjęć dywanu w świetle dziennym. Ja jestem nim zachwycona (dopiero dzisiaj miałam okazję zobaczyć go jak wygląda w dzień i to w dzień SŁONECZNY!) Zarówno kolory i wzór fajnie współgrają z salonem. Zresztą sami zobaczcie ...







Miłego sobotniego wieczoru :)))


czwartek, 6 lutego 2014

On ... już jest!

My home


Dzisiaj z sypialni zabieram Was do jadalni, gdzie projekt zmian wkracza już w fazę zaawansowaną.

Miała być pierwsza witryna a okazało się, że pierwszy będzie ... dywan. Wczoraj przyszedł i oczywiście już leży pod stołem w jadalni. 

Pokazuję go Wam tak "na szybko" i od razu przepraszam za jakość zdjęć. Zostały zrobione dzisiaj rano jeszcze niestety w półmroku i przy asyście nastolatka wydającego z przedpokoju okrzyki "Maaaaamo spóźnię się do szkoły" (obiecałam, że go podwiozę). 

W weekend postaram się zrobić zdjęcia dywanu przy świetle dziennym. 

Jak Wam się widzi? Oddać czy zostawić?





Dla właściwej oceny pokazuję jak było bez dywanu ... 




i jak było z dywanem starym .... 



Nowy dywan podoba mi się BARDZO. Jest aksamitny, bardzo przyjemny i w dobrej cenie - 1300 zł.  Idealnie zgrał się z tapicerką krzeseł, no i ma odpowiedni rozmiar - wszystkie krzesła mi się na nim zmieściły. Chcę go zostawić chyba, że znajdziecie argumenty na nie. 

Gdyby ktoś szukał oferty na ten dywan, to jest dostępna tutaj. 


Przy okazji przyznam się, że ogarnęło mnie dywanowe szaleństwo. Nagle okazało się, że dywany z tej kolekcji świetnie będą wyglądać jeszcze w paru innych miejscach. 

Jakie dywany sobie upatrzyłam?

Pierwszy, już zamówiony, to dywan grafitowy we wzór kwateralny (oferta tutaj). Dla mnie cudo - jak aksamit. Chętnie widziałabym u siebie takie poduszki. Ciekawe, czy zgadniecie, o jakim pokoju myślałam zamawiając go ...



Jedyną modyfikację, którą chcę w nim wprowadzić, to zrobienie białej lamówki dookoła, aby lepiej się odcinał od podłogi. 

Kolejne dywany, nad którymi się zastanawiam to ... 







albo ten ...


Oferty są tutaj oraz tutaj.

A jeżeli komuś czarne odcienie się nie podobają i szuka czegoś w kolorystyce jasnej, to polecam ten .... Widziałam, dotykałam ..... jest piękny.



Miłego ...... :)))


poniedziałek, 3 lutego 2014

Udoskonalam sypialnię ...

My home


Za mną dosyć pracowity i pełen emocji weekend - trzy przyjęcia urodzinowe, w tym jedno przyjęcie u nas w domu na 12 lat mojego synka, drugie przyjęcie u rodziny na 18 lat bratanicy ... i trzecie przyjęcie u znajomych, na którym najmłodszy był w charakterze gościa; z tej trójki chyba najmłodszy był najbardziej przejęty, bo pierwszy raz został zaproszony na "prawdziwą imprezkę" i to ..... bez rodziców!!!! (oczywiście rodzice solenizanta na posterunku byli) ...

W ramach odreagowywania sobotnich wrażeń, pół niedzieli spędziłam na wymyślaniu koncepcji upiększania sypialni. Pisałam w moich marzeniach na 2014 rok (klik), że chciałabym coś tu jeszcze dodać. 

Ale co? 

Meble odpadają. Nie chcę zagracać. 
Drobiazgi - też już są i to nawet w nadmiarze (chyba będę odchudzać, zobaczę ;)
Poduszki - sama nie wiem .... 
Więc co?

Usiadłam, rozejrzałam się i .... wpadły mi w oko ściany. 
Jedną z cech tych wnętrz, które wydają mi się przytulne, jest spora ilość obrazów i luster na ścianach. Pomyślałam, że być może mogłabym pójść tym tropem  i .... zrobiłam przymiarki.

Nad moim sekretarzykiem (bo jednak toaletka to niestety nie jest i raczej nie będzie) byłoby lustro "geometryczne" nawiązujące formą do lustra, które już wisi  na jednej ze ścian (upolowałam je ostatnio za całe 100 zł). Do tego po obu stronach okna powiesiłabym czarno-białe zdjęcia. 

Jak Wam się wydaje, będzie dobrze? Wdrażać realizację tego planu, czy jeszcze pogłówkować?









Miłego poniedziałku :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...