czwartek, 7 kwietnia 2016

"krok w tył, dwa kroki w przód" czyli metamorfoza saloniku Ani

metamorfozy VH



100 e-maili + 14 dni.

To parametry metamorfozy saloniku jednej z czytelniczek VH, Ani, która kilka dni przed Świętami Wielkanocnymi poprosiła mnie o wsparcie w aranżacji salonu. 

Metamorfozy, która była dla mnie ogromną przyjemnością i z której jestem bardzo dumna. 

Przyjemność czerpałam z ... determinacji Ani. Dziewczyna NAPRAWDĘ chciała coś u siebie zmienić, dzięki czemu nasza wirtualna dyskusja przebiegała bardzo sprawnie i rzeczowo. Codziennie widziałam efekty naszej współpracy i obie cieszyłyśmy się z nich jak dzieci :)  

A duma ... to dlatego, że wnętrze Ani ma styl jedyny w swoim rodzaju. To nie jest ani wnętrze NYC, ani nawiązujące do trendów skandynawskich, ani industrialne, ani w stylu słodkiej i romantycznej Prowansji. To jest wnętrze w stylu ... Ani, udoskonalone z moją niewielką pomocą. 

Jest to wnętrze w stylu, który każdy z nas może stworzyć. 
Zapraszam ... 





To, jak przebiegała ta metamorfoza, najlepiej zobrazuje nasza korespondencja, z której wybrałam kluczowe elementy. 

Etap pierwszy 
"bierzemy byka za rogi"


Cześć Sylwia,

zachęcona Twoim zaproszeniem do przesłania fotek domu, czynię to i mam prośbę o surową ocenę :-) 
Z drżącym sercem wysyłam te fotki i spodziewam się, że będziesz zaskoczona kolorami, wzorami i ich ilością. Ale taka jestem i wnętrza monokolorystyczne podobają mi się, ale chyba jedynie na inspiracjach ;) 
Kocham połączenie bieli z czernią, szarości i krople koloru, które te zestawienia ożywiają. (...)

+ załączone zdjęcia salonu ...








Aniu,
Macie bardzo ciekawe wnętrze. Inne niż większość  i to jest coś, co trzeba mocno podkreślić. Są tutaj pewne mankamenty, ale do korekty przy bardzo minimalnym budżecie. 
Przede wszystkim, jak 99% osób masz troszkę za dużo drobiazgu. Jest tyle pięknych rzeczy, że człowiekowi jest się trudno oprzeć. Mnie tez to dotyczy ;) ale dzielnie walczę. 

Należałoby zatem trochę uprzątnąć drobiazg. 

Filarem Waszych wnętrz powinien być cudowny obraz. Bardzo mi się podoba. Doskonale, że sporo elementów do niego nawiązuje - kuchnia, wypoczynek, lampy. Nie wszytko jednak teraz do niego pasuje. 

Co ja bym zrobiła:
  • ograniczyłabym liczbę wzorów, bo abstrakcja obrazu, koniczynka, chevron, geometryczne printy na zasłonach to trochę za dużo. Zrezygnowałabym z koniczyny, zostawiłabym chevron. 
  • wymieniałabym poduszki na jednokolorowe duże w kolorze żółty i pomarańcz. 
  • pod fotelem zrezygnowałabym z dywanu, dałabym skórę z kozy lub renifera. 
  • stolik kawowy jest za mały, przydałby się drugi taki sam do kompletu, lub cos większego.
  • trzeba by było uspokoić ścianę z TV. Zamiast tego drobiazgu, widziałabym większe czarno- białe ramy. Nadadzą styl i nie będą konkurować z obrazem. 
  • brakuje zasłony z jednej strony okna. Tam gdzie zegar, to widać. Przeniosłabym zegar w inne miejsce z tą komódką i dodałabym zasłonę. 
  • stoliki boczne by się przydały. 


To tak na szybko ….. 




Sylwia,
….. Przyznam, że ciężko mi będzie zrezygnować z drobiazgów, ale jestem pełna dobrych chęci! :)
Działamy!! :)



Etap drugi 
"krok w tył"

No i Ania zabrała się do działania zaczynając od ... przeglądu zdjęć z wcześniejszymi aranżacjami salonu. Jedno z takich zdjęć przesłała mi  ... "co ja na to?".... 

Sylwia,
Znalazłam fotkę salonu z wersji pierwotnej, z zegarem obok obrazu, zasłonami po obu stronach okien i jeszcze ze starym fotelem, który powędrował do córki :)

To była TA fotka ...





I co ja na to?

Ania, 
Przysłowie "lepsze jest wrogiem dobrego" sprawdza się u Ciebie idealnie. 
Ta stara wersja jest o 180 stopni lepsza od obecnej. Bardziej spójna i stylowa. 
Wróć do niej koniecznie, z małymi korektami. 

Z tamtej wersji weź: zasłony!!!!, poduszki, pufy, i ten czarny fotel (pasuje do obrazu idealnie!)

A teraz modyfikacje:
  • Zegar i komódkę zabierz, nie pasują bo konkurują z obrazem. Damy je w inne miejsce. 
  • Podstawy lamp przemaluj na czarno, bedą pasować do obrazu, bo on ma w sobie czarne konturowe linie.
  • Ramy do obrazu bym nie dawała - za dużo.
  • Zmienić stolik kawowy na kwadratowy ok 100x100 na czarnej metalowej prostej podstawie (znów chodzi o kontur) blat albo błyszczący biały MDF albo szklany lustrzany. Fajnie byłoby dodać na stoliku trochę balasku, jakaś kryształowa misa z prostymi szlifami, chromowana taca, itp. 
  • Skórę z fotela daj pod fotel przy kominku. Dywan zabierz, niech zostaną same chevron. 
  • Ściana z TV -  co byś powiedziała aby zabrać ten regał i zostawić sama komodę. Po bokach dwa kwiaty w donicach, np. palmy z Ikea. 
  • Regał i galerie z nad TV przeniosłabym  na ścianę z mapa. Ta ściana jest wprost wymarzona do aranżacji "od sufitu do podłogi".  Teraz wygląda ubogo. Dałabym tutaj misz-masz: regał, komoda, mapa, zegar i inne grafiki w czarnych ramach, oczywiście trzeba to fajnie zaaranżować. 



i rozpoczął się

Etap trzeci
"dwa kroki w przód" 

Ania zaakceptowała plan zmian i zaczęła go realizować. Oczywiście, jak to bywa, były ... 

wątpliwości 
Sylwia ten regał za żadne skarby się nie zmieści na tej ścianie, bo ....

i euforia 
ZMIEŚCIŁ SIĘ!!!

zachwyty 
zobacz, jakie piękne kryształowe cudeńka na stolik kawowy upolowałam !!!

i płacz 
noga od stolika (kupionego w IKEA) się ułamała, blat się rozbił, porażka :( 

pocieszanie 
nie martw się, Ikea reklamację uzna 

i znów powrót na właściwe tory 
Udało się !!!


A tak wygląda efekt tych emocji ...










Podsumowanie tej metamorfozy:

  • Przede wszystkim salon "odetchnął". Przestawienie regału i uspokojenie ściany z TV wprowadziło do wnętrza światło. Tamta wersja była ciężka i bardzo przytłaczała całą aranżację;
  • Wprowadzona została równowaga w ustawieniu mebli, tutaj zaproponowałam rozwiązanie na "krzyż", wg którego duże meble ustawiamy po przekątnej. Teraz każda część salonu jest zaaranżowana w podobnej intensywności; wcześniej większość mebli zgromadzona była wokół TV i sofy; jedna ściana była za to praktycznie pusta;
  • Centralnym punktem salonu stał się obraz nad sofą. Piękny, unikalny, narzucający określony klimat i kolorystykę. Teraz nic z nim nie konkuruje. Przeciwnie, cała aranżacja do niego nawiązuje.
  • Ograniczenie ilości kolorów, wzorów i dodatków uspokoiło salon. Wcześniej nie było wiadomo na czym skupić wzrok. Zwracam uwagę, że chociaż teraz jest tego dużo mniej, wnętrze zyskało na przytulności,  
  • Aranżację salonu dopełniły kwiaty, które rozweselają całość, oraz kryształowe dodatki w nowoczesnym wzornictwie, które wprowadzają nieco wielkomiejskiego szyku. 


Na zakończenie tradycyjnie spojrzenie "before & after" ...








Mam nadzieję, że miło spędziliście czas w salonie Ani :)))

Ps. razem z Anią otwarte jesteśmy na wszelkie sugestie. Może coś jeszcze podpowiecie ...


Pozdrawiam ciepło 


13 komentarzy:

  1. Syniu pięknie stworzyłyście pokój!
    Ale co najważniejsze w tym wszystkim,że JESTEŚ TAK KOCHANA I Z CHĘCIĄ POŚWIĘCASZ SWÓJ CENNY CZAS DLA INNYCH!!!!
    SPRAWIASZ TYLE PRZYJEMNOŚCI POTRZEBUJĄCYM,ŻE NAWET SOBIE NIE WYOBRAŻASZ!!! Bardzo dziękuje!!! bo ja także nie raz Ciebie proszę o poradę,i tak się zastanawiam jak ci się odwdzięczyć? Całuje mocno. Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. To wszystko prawda, co napisała Aga :) Sylwia, jesteś wyjątkowa!! Bardzo dziękuję za pomoc, inspirację, dodanie energii i odwagi :) To był dla mnie zaszczyt i wielka przyjemność. A cudne róże na stoliku są, naturalnie, z Velourowego Butiku :) Uściski serdeczne!! Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. wieksza donica do tego kwiata, zegar zabrac , lustra zabrac z kominka pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyszło bardzo fajnie!
    Chociaż Ja bym też zabrała te lustra z kominka. Czasami właśnie tak jest, że ktoś postronnie patrząc z boku potrafi świetnie dopomóc, bo widzi pewne rzeczy, na które mieszkaniec nie zwraca uwagi, a jest pewnych rzeczy za dużo (to też mój ból - zbieractwa... hehe!)
    Ciekawa jestem, co Ty byś kochana u mnie poprzestawiała... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale niespodzianka :) Sylwio, Aniu, jak ja lubię u Was siedzieć :) Mmikka

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie :) Nie do wiary jak zmiana zasłon zmieniła salon i jeszcze to uspokojenie lamp przez czarny kolor :)) Jest pięknie :) Chyba poproszę cię o poradę :) Z moim salonem też nie umiem dojść do ładu :( Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Co dwie glowy .... :) w talenta Sylwi wierzylam od 1-szego obejrzenia jej katow :)
    A teraz do rzeczy : salon wyraznie podrasowalyscie - czarne lampy - bomba , w zywym kolorze poduchy - bomba , jednolite zaslony -bomba ...ale aby nie bylo za slodko - osobiscie nie przepadam za symetrycznie ustawionymi kwiatami - wole albo jeden wybitny egzemplarz , albo zgrupowane zielone roznosci ...ale to drobiazg :P
    POzdrawiam serdecznie V.

    OdpowiedzUsuń
  8. Brawo! Udana metamorfoza:)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem pod wrażeniem i bardzo mi się podoba. Te lampy i poduchy w zdecydowanym kolorze są genialne. I faktycznie, salon odetchnął. To widać na każdym zdjęciu. Wielkie brawa i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznie Wam to wyszło dziewczyny :) Salonik jest uroczy, elegancki i na pewno fajnie się w nim wypoczywa. Świetny obraz, poduchy i te palmy... Brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyszło fajnie a nawet bardzo, co do upolowanych kryształów to są naprawdę piękne

    OdpowiedzUsuń
  12. Sylwio Ty masz dziewczyno zmysł estetyczny rozwinięty,do czego się nie dotkniesz wszystko pięknieje.Mimo, na pewno wielu obowiązków ,nigdy nie zostawisz człowieka bez pomocy.Sama jestem tego przykładem.U Ani jestem od początku cichaczem na pewnym forum/ Aniu pozdrawiam/.Zmiany salonu rewelacyjne jak dla mnie za dużo się tam działo.Salon tylko zyskał.Może zdobędę się w końcu na odwagę i poproszę o pomoc,u mnie to dopiero miała byś co robić.Przydałoby się Twoje spojrzenie.Pozdrawiam Ewinda.

    OdpowiedzUsuń
  13. Sylwia jesteś bardzo miła i cierpliwa dziękuję za pomoc i poduszki.
    Cudna metamorfoza brawo dziewczyny ;)) Magda

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...