środa, 10 września 2014

FORMA ... fotela do ...

My home


Nie jestem w stanie Kochani jeszcze wyjść z tematów sypialnianych! Ciągle się tutaj sporo dzieje, zatem niestety dzisiaj znów powrót do sypialni, który, mam nadzieję, okaże się chociaż trochę zaskakujący dla Was.  

O czym będzie? O końcowym elemencie zmian w naszej sypialni, czyli ... o fotelach dopełniających całość aranżacji. 




Wymyśliłam sobie, że będą stały dwa fotele naprzeciwko siebie, oddzielając niejako przestrzeń z łóżkiem od strefy korytarzowej. Tak .... tylko jakie fotele wybrać?

Zaczęłam od typowych dla mnie form. Klasyczne, wygodne ... ponadczasowe "Ludwiki" ...


 źródło: pappacorda

... ale
  • po pierwsze - trochę nudnawe, takie zbyt dosłownie wpisujące się w styl klasyczny i sprawiające, że sypialnia stałaby się zbyt poważna, jak dla mnie;
  • po drugie - masakrycznie drogie ...

Zatem zaczęłam rozważać  "Ludwiki" nieco odchudzone ....


... ale wątpliwości ww. pozostały.

Zrezygnowałam z tej koncepcji i poszłam w kierunku fotelików typu Chesterfield, które już mam u siebie ....
Upatrzył mi się ten model z lewej strony ...



ale znów zderzyłam się ze ścianą w postaci ... ceny :(((

Ok .... jakie nie takie, to może fotele z zupełnie innej bajki. Na przykład w stylu Modern Retro ....


 źródło: pinterest

Forma dużo lżejsza, ale ciągle pasująca do klasyki, a do tego fajnie nawiązująca do krzesełka, które mam przy biureczku (patrz na zaokrąglone plecki). 


Oferta tych foteli jest duża. Ja z góry wiedziałam, że najlepiej jak sama dobiorę tapicerkę, więc szukałam z tych do renowacji. Wypatrzyłam takie ....


Razem z transportem kosztowała mnie ta para foteli 400 zł.

U mnie prezentują się tak ...




Chyba nieźle to wygląda. Są lekkie, nie przytłaczają pokoju i jednocześnie trochę zabawne. Tapicerka jest oczywiście do wymiany. Planuję obić je aksamitną tkaniną w jasnym, popielatym kolorze, chociaż .... ta tapicerka, którą mają obecnie IDEALNIE się komponuje z pokojem; pasuje do szarości, granatów i ramy lustra. Zostawiłabym ten kolor, ale nie pasuje niestety do reszty domu.

I jak Wam się widzi TAKA forma fotelika?

Ps. Korzystając z okazji uchylam rąbka tajemnicy - kolejna porcja zmian w naszym domku będzie dotyczyć pokoju młodszego synka. Z przyczyn obiektywnych okazało się, że musimy i tam podziałać. Jak ktoś zainteresowany dylematami związanymi z urządzaniem pokoju dla chłopca, to zapraszam.

Uściski!!!


poniedziałek, 8 września 2014

Dodatki ... w stylu VH (1)

My home


Aby Was nie zanudzić moją sypialnią, dzisiaj mała odskocznia (chociaż będzie tam coś jeszcze interesującego do pokazania). W roli małego przecinka od tematyki sypialnianej post o dodatkach w moim stylu.

Poduszki, lampiony, patery, tace, ramki i ..... Uwielbiam je! Dla mnie to właśnie ten drobiazg, a nie meble tworzą klimat. Nie lubię wnętrz ubogich, minimalistycznych ... a właśnie takie są w modzie.

Cóż, ja modna nie jestem (już kiedyś o tym pisałam) i nałogowo gromadzę drobiazg domowy.  

Ostatnio moje serce skradły  ....

DUŻA srebrna patera o lustrzanym połysku  
(mam już ich kilka i ciągle mi mało)





 DUŻY świecznik z kolekcji HAMPTON  
(nie wiem, czy nie zrobię z niego nogi do stolika)



lampiony DUKA,
które wykorzystuję również jako pojemniczki, np. na długopisy




i na koniec CUKIERECZEK, którym najbardziej się zachwycam
.... kryształowa figurka.



Paterę,  świecznik oraz lampiony mam w ilości podwójnej i są już w ofercie VH Boutique. Jeżeli komuś się spodobały, to zapraszam serdecznie. 

A dla Was która zdobycz najładniejsza?

Ps. uprzedzając komentarze, metki oczywiście zostały ściągnięte po sesji zdjęciowej :)

Ps 2. Ewindo, odpisałam Ci Kochana w komentarzu na pytania dot. łazienki :))) 

Uściski

czwartek, 4 września 2014

Wieczorem przed urlopem

My home


Powoli wracam już z wakacyjnego nic nierobienia do aktywności na Velour Home, chociaż czas urlopowy jeszcze będzie nam się tutaj przewijać (co nie co). 

Dzisiaj w formie zagadki:

Co ja robię w wieczór przed wyczekanym, utęsknionym, długim urlopem wakacyjnym?

No co ja mogę robić, Kochani? Jak Wam się wydaje? 

Wybieram kiecki na wakacje? Dobieram okularki słoneczne do kostiumu kąpielowego i klapeczek? Kompletuję błyskotki, kremiki i cały wakacyjny  must have?

Otóż NIE ;)

Ja siedzę wieczorem i ..... szyję zasłonki .... hihihi. 

Taaaak, wiem .... M się też popukał w czoło, jak to zobaczył.  On myślał, że ja siedzę w szafie, a ja z maszyną, żelazkiem i drabinką tańcowałam do 12 godz. w nocy.

Po co szyłam te zasłony, kiedy doskonale wiedziałam, że ich nawet porządnie nie zobaczę, bo wyjeżdżamy bladym świtem?
Nie wiem. Tak już mam. 
STRASZNIE byłam ciekawa, jak będzie ten szary gołąbek u mnie wyglądać i MUSIAŁAM je uszyć. To jest jedna z moich cech; jak mi się coś spodoba / ew. wykluje w głowie, to nie ma siły ... o 3 godz. nad ranem będę szyć, przenosić meble, ustawiać, byleby tylko chociaż na chwilę zobaczyć efekt.

I tak było. Przed urlopem nie nacieszyłam się szarymi zasłonami , za to jak wróciliśmy z urlopu, to czułam się w jak telewizyjnym programie "Totalne metamorfozy". Baaaardzo przyjemne uczucie i gęsia skórka, że pięknie to wyszło.

Coraz bardziej się przekonuję, że dla pomieszczeń, w których jest dużo wyposażenia z drewna, szczególnie w ciemniejszym odcieniu, szarość to doskonały wybór.  Zobaczcie ....









A tutaj dla porównania wersja poprzednia z białymi zasłonami.





A tutaj zupełny początek urządzania sypialni.
TAKI SAM KADR ....



.... a jakby inny pokój, prawda?

No i kto się przekonał do szarości?
Ręka w górę!

Ściskam :)

czwartek, 21 sierpnia 2014

Sage Design ... Design z Nowego Yorku

Inspirations


Hej, hej .... ze słonecznej Chorwacji. Udało mi sie połączyć z wi-fi, zatem korzystając z okazji publikuję coś, czego nie udało mi sie zamieścić na VH przed urlopem. Mam nadzieję, że spodobają się Wam te realizacje.


Ps. Baaaardzo Wam dziękuję za odwiedzinki na VH i przemiłe komentarze oraz e-maile. Odpowiem na każdy jak wrócę. Tymczasem przesyłam cieplutkie pozdrowienia.





Ciekawa jestem, czy znacie te projekty ....



Jest to pracownia projektantki wnętrz, która oferuje usługi dla klientów z Nowego Yorku.

Czym mnie urzekły jej projekty?

Ponadczasową klasyką, którą doskonale podkręca fajnym designerskim dodatkiem - krzesłem, obrazem, lampą, komódką. 

Kolory oszczędne, ale z mocnym akcentem. To u niej zobaczyłam swój ukochany kolor NAVY  i to nie tylko w połączeniu z bielą i czernią, ale też ... na przykład z oranżem. 

Sporo można tutaj podpatrzeć. Zatem .... 
















Podobały się?????

Uściski :)))

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...