Maleńkie, ale jednak kontrowersje wzbudziło pokazane w poprzednim poście moje uwielbienie dla białych ręczników. Zatem dzisiaj - na dokładkę - dopowiem, że obok białych ręczników uwielbiam jeszcze śnieżnobiałą pościel, chociaż ... gust mi się w tym zakresie modyfikuje i jakiś czas temu wprowadziłam tutaj pewne elementy kontrastu.
Nie wszystkie białe tkaniny podobają mi się tak samo. Są takie, na które zwracam szczególną uwagę, ponieważ ... oprócz uwielbianego koloru mają jeszcze ... uwielbianą przeze mnie strukturę - romby.
Najbardziej uwielbienie do takiego właśnie rodzaju białych tkanin widać w sypialni. Do tej pory biel w efekcie 3D miałam w postaci narzuty i średnich poduszek. Ostatnio na wyprzedaży w Home&You dokupiłam sobie poszeweczki na jaśki też z takim efektem (bawełna 100% za 19 zł sztuka). Całość tak się prezentuje ...
Marzy mi się jeszcze jeden element do mojego łóżka ...
Tak, tak ... łazienka w nowym wydaniu zmotywowała mnie do odświeżenia zapasów ręczników. Tutaj się przyznam do pewnej słabości ... Parafrazując klasyka - dla mnie ręczniki mogą być w każdym kolorze, o ile jest to kolor śnieżnej bieli. W innym kolorze dopuszczam jedynie małe akcenty. Nie wiem dlaczego, ale to właśnie biały kolor ręczników kojarzy mi się z "odrobiną luksusu" (dokładnie tak samo mam w przypadku pościeli). Wy też tak macie?
Przeszukałam internet "wszerz oraz wzdłuż" i wyszło mi, że najlepszą ofertę ręczników (kolor + forma + jakość + cena) ma ZARA HOME. Udało mi się podjechać do tego sklepu w czwartek i ... na wybieraniu ręczników spędziłam tam godzinę!!! Mają tak cudną ofertę, że kupiłabym każdy. Ale .... z musu (wiadomo jakiego) w końcu wyszłam z pięcioma.
To jednak nie koniec moich ówczesnych zakupów ręcznikowych. Po drodze zajechałam do TK Maxx i ... wyszłam jeszcze z dwoma :)
Ceny - moim zdaniem bardzo przyjemne; zapłaciłam od 25 zł do 39 zł za ręczniki w średnich wymiarach (kąpielowe mam, więc nie musiałam kupować, ... chociaż .... ;)
Oto moja nowa kolekcja ręczników ...
Taka, jaką chciałam.
Śnieżna biel; delikatne szare akcenty, troszkę kontrastu, wymarzone frędzelki oraz haft, jak z luksusowego hotelu.
Idealnie pasują do mojej koncepcji łazienki ...
No to jeszcze te foto plakaty i żaluzje ... i koniec urządzania!
Ogród został już co prawda posprzątany, trawka i rośliny przycięte, jednak brakuje najważniejszego - kwiatów i urządzonej altany! Myślałam, że w majówkę uda nam się już coś w tym zakresie zrobić; pogoda jednak przegoniła nas do domu, dając do zrozumienia "grilla nie będzie".
Zdołaliśmy tylko ściągnąć pokrowce z mebli ogrodowych i tyle. Pomyślałam jednak, że będzie to okazja do urządzania letniej części naszego domku razem z Wami.
Zatem zaczynamy!
Na razie wygląda tak ...
Jak widać, sporo pracy mnie czeka.
Co chcę zrobić?
Powiesić zasłony ... jak co roku, ale ...
... w tym roku chcę nieco praktyczniej je zaaranżować i zrobić im czarną lamówkę wzdłuż krawędzi (będą się mniej brudzić, a i efekt będzie fajniejszy).
Do tego parę drobiazgów w klimacie ...
Szarości, złamane biele, akcenty niebieskiego i szkło, głównie kryształowe (tutaj przyznam się .... pozazdrościłam dziewczynom, które wygrały ostatnio u mnie wyżej pokazane miseczki. Też chcę takie!), ale i na kolorowe też się miejsce znajdzie.
Kwiaty? Chyba w tym roku postawię na hortensje i ..... jeszcze nie wiem.
Będzie fajnie?
A jak u Was z aranżacjami ogrodowymi? Na co stawiacie - może jakiś pomysł skradnę ... hihihi
Miłego weekendu. Mam nadzieję, że pogoda będzie łaskawsza
Dzisiaj w cyklu "A zdradzisz mi, gdzie ..." namiary zakupowe na wyposażenie łazienki, które wykorzystałam w ostatnim remoncie (fotorelacja dla zainteresowanych jest TUTAJ i TUTAJ).
1. Glazura
Tak, jak pisałam wcześniej, miałam TRZY!!! dni na skompletowanie kluczowych materiałów na remont. Czasu na chodzenie po sklepach i kręcenie noskiem zatem raczej nie miałam. Wybrałam glazurę szkliwioną Opoczno, kolekcja Carrara. Znalazłam i obejrzałam te płytki w salonie, ale kupiłam w firmowym sklepie internetowym, bo mają tam dużo niższe ceny. Namiar na sklep internetowy jest TUTAJ.
Są to płytki w kolorze bardzo delikatnej, gołębiej szarości, z delikatnymi akcentami grafitu i gdzie nie gdzie beżu (uwaga: kolor płytek na stronie internetowej sklepu nie odpowiada temu, w realu. Lepiej go widać na zdjęciach mojej łazienki). Zależało mi na takiej kolorystyce, bo jasny szary niesamowicie powiększył przestrzeń, a akcenty beżu fajnie połączyły łazienkę z płytkami beżowymi w holu.
Jak te płytki wyglądają u mnie? Tak ....
A tutaj PrtScr strony z ofertą, może ta promocja za chwilę się skończy ...
Ja z tej kolekcji wybrałam tylko DWA rodzaje płytek - podłużne na ścianę i kwadratowe na podłogę. Żadnych kropek, listewek ozdobnych i mozaiki nie kupowałam. Chciałam, żeby było jak najprościej.
2. Deszczownica z zestawem prysznicowym.
Zależało nam na zestawie podtynkowym, z dosyć dużą deszczownicą wyposażoną dodatkowo w słuchawkę prysznicową. Forma miała być prosta, kanciasta.
Kupiliśmy gotowy zestaw w sklepie internetowym, który miał go w bardzo dobrej cenie. Do tego kształt i funkcjonalność były takie, jakie chcieliśmy, zatem nie było potrzeby dłuższego zastanawiania się. Namiar na ten sklep jest TUTAJ. Kupowaliśmy pierwszy raz - bez żadnego problemu; dostawa była na drugi dzień.
PrtScr oferty naszego zestawu w promocji ...
3. Radio podtynkowe, bezprzewodowe
To już była realizacja pomysłu M (fana wszelakiego rodzaju sprzętów audio, itp.). Muszę jednak przyznać, że pomysł z takim radiem jest świetny. Nie lubię wiszących kabli, a w łazience szczególnie mnie taka "ozdoba" denerwuje". Całe radio jest ukryte w suficie. Na zewnątrz są tylko głośniki (bardzo ładne zresztą) i pilot.
M kupił zestaw oczywiście w sklepie internetowym. Namiar jest TUTAJ. Dostawa, montaż i użytkowanie bez problemowe. My wybraliśmy zestaw nr 5 ... Dlaczego? Nie wiem, M wybierał.
Łazienka jeszcze niestety ciągle czeka na drobiazgi, które zakończą całość mojej koncepcji. Czego brakuje? Przede wszystkim żaluzji w oknie, ręczników (zamarzyły mi się takie z frędzelkami) i foto plakatów do ramek.
Projekt tych ostatnich udało mi się zrobić (robię te projekty w zwykłym PowerPoint i wysyłam do wydruku do Pani Ani, pisałam o tym kontakcie wcześniej). Oczywiście będą to zdjęcia z naszego albumu. Wybrałam takie, które łączą w sobie kolory szarości i beżu. Tematyka - nawiązująca do wody i ..... do M, bo to on użytkuje tę łazienkę na co dzień (ucieszy się chłopak z tych zdjęć, to zapalony żeglarz i pływak).
Ps. w kolejnym poście zabiorę Was do mojego ogródka. Już powoli zaczynam i tam działać ...
Pierwszy zestaw, czyli dwie duże misy, otrzymuje autorka tego komentarza:
Komentarz zostawiam pod postem Velourowym, Bo się oprzeć nie potrafię salaterkom nowym. Mediolańskie widoki dzięki Pani śledzę, W Lovethesign na zakupach wirtualnych siedzę. Czy szczęście dopisze i w losowaniu zwyciężę? Tego jeszcze nie wiem, lecz siły wytężę. By szczęściu dopomóc - Lovethesign opiszę, Bo na ich stronie od soboty wiszę. Meble, lampy, dodatki i piękne dekoracje- Podziwiam ich wszelkie możliwe wariacje. Każdy dla siebie znajdzie tam perełkę, Ja tymczasem liczę na koziolową salaterkę! Z pozdrowieniami! Marta S.
W Mediolanie bardzo się ten wpis spodobał.
Marto S., gratuluję Ci z całego serca i czekam na kontakt :)
Drugim zestawem, czyli dwoma mniejszymi miseczkami, chcę obdarować Anię z bloga Anuszkowe Uciechy. Chciałabym Aniu, abyś potraktowała ten drobiazg jako wyraz mojej wdzięczności za Twoją obecność. I jeszcze jedno słowo na koniec: WRACAJ do nas .... wiem, wiem uparta jestem jak osiołek, ale taka jestem ;)
Wszystkim z całego serca dziękuję za udział w zabawie, a sklepowi LOVEThESIGN z Mediolanu za prześliczne prezenty.
Mam nadzieję Dziewczyny, że te dodatki będą inspiracją dla Waszych
letnich aranżacji .... a do takich celów kolekcja ta jest wprost
stworzona ......
Ps. BARDZO dziękuję Wam dziewczyny za wsparcie pod poprzednim postem. Właśnie to jest największa wartość tego bloga. Kontakty zapisałam, a i inne dziewczyny pewnie chętnie z nich skorzystają. Jak wymodzę jakieś nóżki, to oczywiście pokarzę.
Nie powiem, żebym była z tego powodu nieszczęśliwa. Bardzo lubię TEGO RODZAJU problemy, ale akurat TEN już chciałabym rozwiązać i widzę, że chyba jednak sama nie dam rady :(
W czym rzecz?
Kupiłam sobie fotel. Oczywiście jak to ja ..... nie kupiłam go normalnie w sklepie, tylko używany i do tego z wadą, która stała się właśnie moim problemem.
Fotel jest piękny ... czarny aksamit ... pikowany ... forma "lekkiego" uszaka ... I cena! ... Kupiłam go za 400 zł :))))
Oto on ...
(na razie stoi w sypialni, ale tylko tymczasowo)
Śliczny, ale ... nie ma nóżek!!!! To znaczy ma .... okropne kółka, które już przy zakupie wiedziałam, że chcę zamienić na coś innego. Kółka są brzydkie, za niskie, a do tego w transporcie dwa się oberwały. Fotel stoi teraz na pudełkach i czeka .....
No właśnie ... czeka na nowe nóżki, ale doczekać się nie może. Nie mogę znaleźć, takich jak chcę. Znajduję albo w stylu "ludwika", albo zupełnie proste. A ja bym chciała takie, jak ....
np. w fotelu z kolekcji Stockholm IKEA
albo, jak w tym fotelu jednej z polskich firm (CUDOWNY!!! wg katalogu kosztuje jakieś 1200 zł!!!)
BARDZO mi się ten fotel podoba, ach .....
I jeszcze drugi model z oferty tej firmy; o takim połączeniu tkanin myślę cały czas ....
I jeszcze inne modele w tym stylu ....
To już wiecie, o jakie nóżki do fotela mi chodzi. Z przodu proste, z tyłu wygięte .....
I gdzie takie nóżki można kupić????? Jak ktoś wie, to będę BARDZO wdzięczna za podpowiedź, bo nie umiem takich znaleźć.
***
A na koniec, trochę inny temat ... bardzo, dziewczyny, na czasie :)
Na początku roku pisałam, że wprowadzam u siebie plan "odchudzanie". W sumie to głównie chodziło mi o ujędrnianie, kondycję i ogólnie dobre samopoczucie. Na początku chodziłam na tzw. VACU (to jest szybki marsz w specjalnym urządzeniu). Szybko jednak te ćwiczenia mi się znudziły i zaczęłam szukać czegoś bardziej ambitnego. Spróbowałam tańca fitness, czyli ZUMBY i wsiąkłam!!! Tańczę kiedy tylko mogę, minimum trzy razy w tygodniu.
Polecam te zajęcia każdemu, kto lubi tańczyć. Dlaczego? Bo to świetna zabawa, fajna i lekka muzyka latynoamerykańska (ale nie typowa), a do tego widoczne efekty - figura i kondycja zdecydowanie mi się poprawiły .... żeli ujędrniających na lato kupować nie muszę ;)
Muzyki i choreografii do ZUMBY w internecie jest mnóstwo. Ja Wam pokażę te kawałki, które właśnie trenujemy i które bardzo mi się podobają.
Na początek coś wolniejszego. Taniec o nazwie
BACHATA
(znałyście coś takiego???)
Znalazłam układ w wykonaniu .... trójki przystojniaków z Chile bardzo podobny podobny do tego, który akurat trenujemy. Nasz jest troszkę bardziej kobiecy (czyli .. cztery litery są bardziej aktywne ... hihihi)
Dziewczyny posłuchajcie i .... spróbujcie zatańczyć ...
Mam nadzieję, że Wam się spodobało :)))
Majówka miała być "ogrodowo-altankowa", a jest "kocykowo-książkowa".
Może jutro się wypogodzi, czego Wam i sobie życzę :))))