czwartek, 26 lipca 2018

salon ... rok później

My home







Uświadomiłam sobie ostatnio, że już mija rok, odkąd nasz salon przeszedł radykalną (dla mnie) transformację. 

Była sofa i dwa wielkie fotele. 
Jest sofa & sofa & dwa fotele klubowe. 

Był jeden komplet wypoczynkowy. 
Jest ...  miks stylów. 

Było fajnie. 
Jest ... no właśnie, jak?








Tak sobie myślę, że najlepszą odpowiedzią na takie pytanie jest ... brak zmian w tej części domu od roku :) 

Układ strefy wypoczynkowej, którą wówczas trochę przypadkiem (pamiętacie kwestię odnowionego chesterfielda, którego nie miałam gdzie postawić) przearanżowałam, z perspektywy miesięcy okazał się idealny. Sprawdził się nie tylko na co dzień, ale i w święta. Wreszcie liczba miejsc siedzących przy stoliku kawowym była na tyle liczna, że całą rodziną spokojnie się mieścimy i nikt już nie musi siedzieć na podłodze czy półdupkiem na oparciu :)))  

Bałam się, że dwie sofy obok siebie zagracą przestrzeń. 
Nie zagraciły. 

Miałam dylemat z kolorem i fakturami obić. Czy robić wszystkie meble w jednej tkaninie, czy kombinować? Wybrałam to drugie i bardzo z tej decyzji jestem zadowolona. 

Obawiałam się, że tapicerka w kolorze jasnej szarości szybko się wybrudzi i będzie straszyć plamami. 
Nie straszy. 
Tak naprawdę zarówno chesterfield, jak i foteliki klubowe prezentują się jak rok temu, mimo, że i dzieci na nich przesiadują i pies czasem zagląda, co jest pod poduszką. Ja też często tutaj popijam kawkę, albo .... dłubię pestki słonecznika hihihi

Wychodzi na to, że nasz salon doszedł w mojej ocenie do stanu doskonałości

Oczywiście, że co jakiś czas próbowałam wprowadzić tu jakieś modyfikacje; nie byłabym sobą :))))) Jednak efekty tych zmian oceniałam jako gorsze niż stan przed. Dlatego ... jedyną zmianą, jaka tu zachodzi są poduchy i lekka korekta aranżacji na stoliku kawowym. 

Obecna wersja tego miejsca prezentuje się tak ... 










Dobrze, że zostały mi jeszcze do ogarnięcia inne kąty w domu i w ogrodzie, bo co ja - mająca wnętrzarskie ADHD - bym z sobą zrobiła hihihi. 


Miłego weekendu  
Sylwia 

9 komentarzy:

  1. Jestem pod wrażeniem, salon w 100% w moim stylu, jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic dodać nic ująć..po prostu cudo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień dobry, salon jest przepiękny, dopracowany do ostatniego szczegółu. chciałabym zapytać o kolor szarości na ścianie (jaki to odcień?) pozdrawiam. Ania.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja mam takie nieśmiałe pytanie: czy ten salon jest wygodny w użytkowaniu? Wygląda wspaniale !!! i wielokrotnie zaglądam tu do Pani i czerpię inspirację, ale... czy wygodnie się siedzi na nowych fotelach klubowych? Czy cały zastęp poduszek na sofach pozwala usiąść "w całości" a nie tylko właśnie półdupkiem? czy piramidy katalogów i innych gadżetów łącznie z ogromnym wazonem z kwiatami umieszczonych na stolikach kawowych umożliwiają postawienie filiżanki/filiżanek z kawą, ewentualnie tacy z ciastem i swobodną rozmowę z gośćmi? Wszystkie dodatki są stylowe, gustowne, przepiękne tylko czy ich troszkę nie za dużo? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny salon ale to też zasługa tej przestrzeni. Duży, przestronny salon tak urządzony w jasnych kolorach robi nie małe wrażenie. Szkoda, że nie dodałaś zdjęcia przed i po ;p
    Smart4Living

    OdpowiedzUsuń
  6. Salon niezwykle nowoczesny i elegancki.Pięknie wykończone poduszki. A jaki masz system ogrzewania w domu?

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze byłam fanką stylu "pałacowego", uwielbiam antyki.
    Od czasu, gdy znalazłam Twojego instagrama i bloga jestem zauroczona stylem hampton.
    Tylko jak przerobić teraz wszystkie moje pokoje?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo nowocześnie ale z umiarem wygląda to wnętrze. Stolik w salonie masz bardzo ładny, solidny to widać. Zestawik mebli (sofa i fotele) super, podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...