poniedziałek, 16 stycznia 2017

winter time

My home 




Zima wzbudza we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony jej nie lubię. Jestem zmarzluch, więc aby czuć jako taki komfort termiczny muszę na siebie nałożyć sporo warstw ubrań .... a tego nie lubię. Zdecydowanie wolę pod tym względem lato. 

Z drugiej strony ... 

















... zima dostarcza doznań, których akurat w lecie brak. Przede wszystkim uwielbiam ją za ... kolory. Biel migocząca srebrem i błękitem to moja paleta. 

Uwielbiam ją też za wszystkie uprzyjemniacze długich zimowych wieczorów, czyli ...

przytulne futrzaki ...

magiczny ogień kominka i świec rozstawionych na parapetach ...

stosy książek i magazynów, które w zimie jest czas spokojnie przejrzeć ... 

gorącą aromatyczną herbatę ... 

i przede wszystkim  wspólnie spędzane wieczory .... bo każdego ciągnie do przyjemnego ciepła kominka ... jako pierwszy swoją miejscówkę zajmuje ... pies :)

Salon oczywiście dopasowuje się do tych preferencji przyjmując odsłonę  winter time ...

W salonie pojawia się dużo akcesoriów do otulania, bo każdy chce mieć swojego futrzaka, oraz znikają kwiaty. Ich miejsce zajmuje kompozycja w zimowej tonacji ... 









Jak na razie elementem wystroju winter zostały także dwie dekoracje świąteczne. Jedna to girlanda na kominku ...



Druga to girlanda na jelonku ... 




Girlandy są ulokowane naprzeciwko siebie i szczególnie wieczorem nadają naszemu salonikowi magiczny klimat .. 



W najbliższym czasie planuję dodać w salonie jeszcze jeden element w stylu winter ... Poduchę z białego lisa ... Chodzi za mną już od jakiegoś czasu :)))) 



Znów bym coś pokombinowała z poduchami na sofie .... wiem, wiem ... ile można o poduszkach, ale ja je uwielbiam hihihi


Uściski zimowe 





11 komentarzy:

  1. Zainspirowałaś mnie tym bukiecikiem,piękna kompozycja.Cudny ten Wasz salon.Sciskam Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że lubisz wnętrza w stylu Glamour:) To bardzo podobnie jak ja:) A co do zimy to ja akurat ją uwielbiam! Za tą tajemniczą magię!:) Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję Haniu za odwiedziny i zapraszam jak najczęściej :)

      Usuń
  3. Oto kolorystyka, którą absolutnie uwielbiam. Masz w salonie przepięknie, a poduszki wydają się być gromadką niesfornych, ale pomocnych skrzatów, które przycupnęły i zastygły na sofie w oczekiwaniu na rozkazy królowej tego pałacu.

    Co do rzeczy, które w zimie kochasz, jesteśmy zgodne w 100%. Nawet pies się pokrywa :-)

    Pozdrawiam, Ania z D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))

      ps. byłam na profilu Domifikacje.pl .... Bardzo fajne inspiracje i artykuły. Będę zaglądać :)

      Usuń
  4. makabra,a ten bukiecik ?? co to ma być ? tylko przekładane poduszki i zmieniane pokrycia. dużo kasy i zero gustu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi przykro, że bukiecik i nasz salon wywołuje tak drastyczne emocje :))))
      Cóż, ja stosuję zasadę, że wszystko to co "mnie uwiera" omijam szerokim łukiem. Działa ... człowiek od razu robi sie bardziej pogodny i przychylniej nastawiony do otoczenia.
      Pozdrawiam serdecznie

      Ps. mój M się ucieszy, jak mu pokażę, że u nas jest tak "dużo kasy". Jakoś nam to umknęło ... A tak na poważnie, proszę poczytać bloga, wówczas wyjdzie prawda o "tej kasie"

      Usuń
  5. Z niecierpliwością wypatruję wiosny, chociaż zimowe kolory, czyli chłodne błękity, szarości i biele uwielbiam najbardziej ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Kasiu ... właśnie takie przeciwieństwa grają w mojej duszy :)))))

      Usuń
  6. Swięta minęły, dla mnie dopiero nastały długie zimowe wieczory.. Zaczął się czas zmian i nieśmiałego wypatrywania wiosny. Fajne masz te zimowe aranżacja.. i poduchy też :)
    P.S. Pozdrawiam anonimową makabrę od bukiecika
    beata4428

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...