poniedziałek, 4 maja 2015

Monotematycznie ...

My home



Podobnie jak u większości, sobota to u mnie czas domowych porządków. Ale ... pewnie w przeciwieństwie do większości, ja akurat należę do tych osób, które porządki domowe UWIELBIAJĄ. 

No ... bez przesady ..  nie jest to miłość absolutna (mycia okien czy szybek w drzwiach nie lubię i zabieram się za to "jak pies do jeża").

Uwielbiam jednak jak jest czysto, pachnąco i ładnie. I właśnie to "ładnie" ma dla mnie największe znaczenie przy domowych porządkach ... 

Dlaczego? Ponieważ przy sobotnim sprzątaniu mam czas, aby na spokojnie wypróbować nowe koncepcje aranżacyjne, które gdzieś w tygodniu pojawiły mi się w głowie :) 

Od jakiegoś czasu mam dosyć ustabilizowany kierunek dekorowania domu, który zamyka się w haśle "monotematycznie", czyli  ... raczej same książki, same kryształy, same ramki na zdjęcia, same świece i świeczniki, itp, 

Chyba wynika to z przesytu i w efekcie staram się uciekać od zbytnej różnorodności. Chciałabym u siebie stworzyć wnętrze, gdzie "mniej znaczy więcej". Nagromadzone dekoracje i dodatki, typu lampiony czy kosze na poduszki podobają mi się, ... ale u innych. U siebie jakoś nie widzę takich dekoracji ... 


Oczywiście nie jest to wszystko takie proste; myślę jedno - robię drugie ;) Czasem nie umiem się rozstać z jakimś drobiazgiem ... Ale przychodzą takie dni, kiedy idę jak burza i wyrzucam po kolei wszystko to, co wystaje poza margines "monotematyczności". 

I tak było w przedostatnią sobotę. Przearanżowałam komodę, stół w wykuszu, stoliki kawowe i półki przy kominku.

Na komodzie ... nie lubię jej ;( jej aranżacja sprawia mi okropny kłopot ... zostawiłam same ramki ...




... wcześniej były połączone z książkami i magazynami ...
(zdjęcia before) 




Ze stolików kawowych wyrzuciłam kryształowe figurki ptaków; Są piękne, ale tutaj już było tego za dużo ...
Zdecydowanie wolę tak, jak jest teraz  ...


Przesyłam uściski w wiosennym klimacie :)  



Ps. nową aranżację stołu i półek pokażę następnym razem ...

24 komentarze:

  1. To jesteśmy obie dziwne, bo ja też lubię sprzątać :)))) Powiem więcej, sprzątanie mnie odstresowuje :) Co do ilości bibelotów, to od jakiegoś czasu mam ich dużo mniej niż kiedyś i jakoś lepiej mi z tym!
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też lubię sprzątać :) Bo nic mnie tak nie odpręża, jak kawa wypita w czystym domku :) pozdrawiam aga

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja lubię sprzątać:) Uwielbiam ten efekt świeżości na koniec:)
    Piękny salon:)
    pozdrawiam majowo

    OdpowiedzUsuń
  4. Spodobał mi się Twój pomysł. Podejmę postanowienie i też zastosuję tę zasadę, bo ilość zgromadzonych rzeczy mnie przerasta.
    Zapraszam na Candy do mnie.Będą książki do kolekcji :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadnę, dziękuję ... tylko wymóg z komentarzami dla mnie troszkę trudny :))))) s.

      Usuń
  5. Jeśli chodzi o mnie to uwielbiam sprzątać i to chyba jedyne zajęcie, które najbardziej mnie relaksuje i pozwala pozbyć się zalegającego stresu :) Każdy się dziwi, gdy mówię, że mycie naczyń czy odkurzanie mnie odstresowuje i wycisza ;)
    Co do zmiany aranżącji to kocham książki, ale u Ciebie zdecydowanie podoba mi się ta nowsza aranżącja komody. Same ramki są subtelniejsze, komoda wydaje się być przejrzysta, czysta i niezbyt "zawalona" różnymi drobiazgami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak jej nie lubię ...
      Ściskam :)))

      Usuń
  6. Dołączam do klubu miłośników sprzątania :)) Mnie też porządki relaksują, uwielbiam jak jest czysto - w bałaganie nie potrafię funkcjonować i przebywać. Dlaczego nie lubisz komody??? To piękny mebel i teraz go ładnie widać!! Skoro zaczynasz chować dekoracje to sygnał, że zbliża się lato :))) Miłego dnia!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Hi dear Sylvia !, tu casa es hermosa ,, llena de detalles elegantes ! Que tengas un buen comienzo de semana
    Cariños

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna jest ta Twoja komoda, dlaczego jej nie lubisz ?
    Wiosennie i lekko się zrobiło, ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie fajna Ali, ciężka i zagraca mi cały salon ;((((((((((

      Usuń
  9. Komoda jest bardzo ładna, natomiast- jak dla mnie- zbyt dużo się tam dzieje. Czy myślałaś o powieszeniu czegoś dużego nad komodą? Wtedy wzrok powędrowałby w górę. Może jakiś nowoczesny obraz z kroplą niebieskiego?Jednak w tym zestawieniu komoda wydaję się zbyt ciężka. Ja wykorzystałabym np. świeczniki różnej wysokości (raczej z tych większych) oraz kilka tych ślicznych ramek. A może lampę w kącie? Wiem, masz ich sporo. Może kolekcja szkła, patera z owocami lub ta śliczna niebieska butla? Proszę, nie odbieraj tego jako krytykę. Lubię Cię odwiedzać i cenię Twoje pomysły. Pozdrawiam Jigsaw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka krytyka! Fajna merytoryczna opinia, o którą mi chodzi :))))!!!
      Spróbuję te ramki wyrzucić, ale to niewiele da ..... Po prostu na komoda jest wielka i ciężka i czy coś na niej stoi czy nie, to wygląda jak wygląda ;(
      Muszę ją sprzedać ....
      uściski wielkie; w sobotę spróbuję coś wykombinować :)

      Usuń
  10. Też należę do grona lubiących sprzątać, nic tak nie rozładowuje stresów jak porządne sprzątanie :D Na stanie mam dwoje małych bałaganiarzy więc jest co robić ;)
    Rozumiem niechęć do komody ale wydaje mi się, że monotematyczność też jej nie służy. Na plus- i to jest dobry kierunek- trochę pionowych akcentów nad komodą powinno dodać jej lekkości. 1. duża grafika/zdjęcie/lustro nad komodą jako tło dla całej kompozycji 2. lampa, może wysokie kwiaty w wazonie i 3. mniej rzeczy na komodzie. Poszukaj informacji o tworzeniu kompozycji (zwłaszcza V i A) i będzie świetnie.
    A co z fotelem, podjęłaś decyzję o nowym kolorze :)?
    pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej Magda,
      Co do komody, moje zdanie jak powyżej ;)
      A co do fotela ...... na razie jestem na etapie, że już nic mi się u mnie nie podoba, wszystko bym wyrzuciła i kupiła od nowa, w tym te fotele w barokowe ornamenty; ani wzór mi nie leży (zbyt oklepany), ani kolor. Spróbowałam z tym jasnoszarym materiałem z fotelików sypialnianych. Wygląda duuuuużo lepiej. Cała kolorystyka salonu się zmienia ....
      Trudny orzech do zgryzienia.
      Pozdrawiam ciepło :))))

      Usuń
  11. Dołączam się do chóru zwolenniczek pozostawienia komody :). Twojego zdania to pewnie i tak nie zmieni? Moim zdaniem komoda przełamuje nieco jednolity styl, jest (wciąż modnym) eklektycznym akcentem. Pamiętam, że kiedyś chciałaś ją przemalować :). Ja bym ją jeszcze bardziej wyeksponowała przez odgracenie z tych wszystkich ramek. Masz dużo dekoracji w mieszkaniu, a tutaj dzieje się aż za dużo. Może trzeba to miejsce uspokoić, tak jak ktoś proponował - może zamiast drobiazgów na blacie - raczej duży obraz czy grafika powyżej?
    Wiem, wiem, Ty ją i tak wyrzucisz :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Komoda jest ok, myślałam o niej i spróbowałabym zaaranżować ją w stylu 'amerykańskim' tzn dwie duże lampy po bokach, pomiędzy nimi ramki lub inne bibeloty, nad komodą duże lustro lub kilka mniejszych, bądź obraz lub duży zegar. Ciekawa jestem jak prezentowałyby się duże lustrzane ramy z sypialni.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...